Doświadczony napastnik, który po wygaśnięciu umowy z Barceloną jest od lipca zawodnikiem Fire, rozegrał w sobotę miejscowego czasu całe spotkanie. Goście po jego trafieniu z bliska, po sprytnym przepuszczeniu piłki przez Szwajcara Marena Haile-Sekassie, objęli prowadzenie 4:3 w 63. minucie.
"Strażacy" prowadzili do drugiej minuty doliczonego czasu gry, kiedy wyrównał Derrick Etienne i trzeci z rzędu remis drużyny z Chicago w MLS stał się faktem.
Bohaterem spotkania został amerykański napastnik miejscowych Joshua Sargent. Były zawodnik Werderu Brema i angielskiego Norwich City odnotował hat-tricka. Z kolei dla Fire dwa gole strzelił Haile-Selassie.
Kapitan reprezentacji Polski ma na koncie pięć bramek w MLS. Zaliczył też trafienie w Leagues Cup, rozgrywkach, z których jego zespół odpadł.
„Strażacy” nadal zajmują trzecie miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej MLS z dorobkiem 38 punktów w 22 meczach. Prowadzi Nashville SC, które zgromadziło 53 pkt, a drugi z 43 jest Inter Miami, przy czym obie te ekipy rozegrały jeden mecz więcej.
Właśnie drużyna Lionela Messiego, która w sobotę zremisowała z Atlanta United 2:2, będzie w środę czasu lokalnego kolejnym rywalem Lewandowskiego i jego kolegów.
