"To prawda, że tego lata nawiązaliśmy kontakt z Karimem za pośrednictwem agenta. Dla mnie było to niemożliwe, ponieważ uniemożliwiała to jego sytuacja kontraktowa. To niezwykły piłkarz; szukaliśmy napastnika, ale nie udało się nic sfinalizować” – powiedział Matthieu Louis-Jean.
Problem polega na tym, że francuski piłkarz, mimo odejścia z Al-Hilal, ma kontrakt z Ligą Saudyjską jako ambasador do 2030 roku. Stąd też jego powrót do ojczyzny nie doszedł do skutku. Obecnie Francuz pozostaje wolny i dopiero się okaże, czy podejmie nowe wyzwanie, czy też zdecyduje się na zakończenie kariery.

