W pierwszy tegorocznym półfinale Wimbledonu mierzyły się Karolina Muchova i Coco Gauff. Dla obu tenisistek do tej pory ten turniej był jednym, w którym nigdy nie dotarły do 1/2 finału. Najlepszym wynikiem Czeszki był ćwierćfinał z 2019 i 2021 roku. Amerykanka najdalej doszła do 4. rundy. Obie rok temu potknęły się na londyńskiej trawie już na pierwszej przeszkodzie.
Muchova zdecydowanie lepsza w pierwszej partii
Początek spotkania nie zwiastował tego, że pierwsza partia będzie tak jednostronna. Coco Gauff pewnie utrzymała serwis, tracąc w nim tylko jeden punkt. Muchova odpowiedziała tym samym i było 1:1.
Od tego momentu to Czeszka była lepsza w kluczowych momentach. W trzecim i piątym gemie przełamała Amerykankę. Sama też miała problemy przy serwisie, musiała bronić break pointów, ale w przeciwieństwo do Gauff, robiła to skutecznie i nie straciła serwisu.
Czeszka wyszła ze stanu 0-40 w szóstym gemie i objęła prowadzenie 5:1. Gauff wciąż nie mogła złapać rytmu, oglądaliśmy zaciętą rywalizację przy jej podaniu, ale tym razem obyło się bez break pointów. Karolina przegrywała 15-30, ale szybko doszła do piłki setowej, a partię zakończyła asem.
Role się odwróciły
Coco, po zakończeniu pierwszej odsłony, zeszła do szatni, a kiedy wróciła do gry, pewnie wygrała gema serwisowego, a następnie miała szansę na przełamanie, ale znowu nie wykorzystała break pointa po nieczystym uderzeniu. W czwartym gemie w końcu zdołała złamać rywalkę po kapitalnym zagraniu z bekhendu i prowadziła 3:1.
Tym razem to Gauff poszła za ciosem po pierwszym przełamaniu. W drugim secie grała zdecydowanie pewniej, Muchova wyraźnie miała problemy ze swoją grą i szybko przegrała w tej partii 1:6.
Niesamowity trzeci set został zwieńczony kapitalnym super tie-breakiem! Muchova w finale
Karolina Muchova skorzystała z przerwy toaletowej przed trzecią partią i jej też to pomogło, bo z nową energią weszła do gry i pewnie utrzymała serwis. Muchova w czwartym gemie miała dwa break pointy, były to pierwsze okazje w tej części meczu, ale Gauff zdołała się wybronić.
Ten set był zdecydowanie najbardziej wyrównany, bo w sześciu gemach nie oglądaliśmy żadnych przełamań. Tenisistki zdecydowanie nastawiły się na dobrą grę przy podaniu i grały ofensywnie. Przy stanie 4:3 dla Muchovej i 40-0 dla Gauff rozegrały kapitalną akcję, którą ostatecznie wygrała Amerykanka i był remis.
W dziewiątym gemie Czeszka miała problemy, bo po dobrym returnie Coco wyrzuciła piłkę poza linię i był break point. Łącznie Amerykanka miała dwie okazje, ale Muchova się wybroniła i pod presją serwowała Gauff, która wytrzymała, grała świetnie przy siatce i było 5:5.
Muchova przegrywała 0-30, ale wygrała długą wymianę na 30-30, a następnie zamknęła gema. Ostatecznie przełamań nie oglądaliśmy i o zwycięstwie decydował super tie-break. Karolina jako pierwsza zyskała przewagę i po dobrym serwisie prowadziła 4-1.
Czeszka świetnie wyglądała przy podaniu i utrzymała dwa kolejne podania (6-3). Gauff też nie pozostawała dłużna i po świetnej akcji doszła do wyniku 6-5, ale wciąż przewagę mini breaka miała Muchova, ale straciła ją tuż przed zmianą stron, kiedy uderzyła w taśmę, a piłka spadła w korytarz deblowy.
Gauff popełniła podwójny błąd serwisowy na 7-8 i Muchova miała dwa serwisy na skończenie spotkania, ale już po pierwszym straciła punkt i było 8-8. Czeszka wyrzuciła piłkę na aut i po raz pierwszy Amerykanka wyszła na prowadzenie i była to od razu piłka meczowa. Coco przy niej zagrała w siatkę i był remis przed kolejną zmianą stron. Karolina zaprezentowała kapitalnego loba i tym razem to ona miała okazję skończyć spotkanie przy serwisie. Nie zrobiła tego, ale przy następnej okazji była górą i po uderzeniu Amerykanki w siatę wygrała 12-10.

Karolina Muchova zagra w drugim wielkoszlemowym finale w karierze. Trzy lata temu zagrał o tytuł Roland-Garros, gdzie przegrała z Igą Świątek. Jej rywalką będzie zwyciężczyni meczu Marta Kostjuk – Linda Noskova.
