Italobrazylijczyk pozostanie w kadrze Rayo po ogłoszeniu przedłużenia kontraktu, który wygasał 30 czerwca, po sezonie, w którym nie mógł liczyć na regularną grę z powodu kontuzji. Ten czynnik z pewnością miał kluczowe znaczenie przy ustalaniu długości nowej umowy.
Ostatni mecz rozegrał w kwietniu, gdy spędził 55 minut na boisku w przegranym, ale bez większych konsekwencji, spotkaniu z AEK Ateny (1:3). Od tamtej pory nie pojawił się już na murawie z powodu poważnego urazu mięśni dwugłowych lewej nogi, który zmusił go do operacji.
Były zawodnik Betisu zakończył poprzedni sezon zaledwie na 17 występach we wszystkich rozgrywkach: 10 w lidze, jednym w Pucharze Króla i sześciu w europejskich pucharach. Do tego w każdej z tych rywalizacji otrzymał po jednej żółtej kartce. Te statystyki wystarczyły, by klub zdecydował się mu zaufać.
Biorąc pod uwagę tylko rozgrywki ligowe, warto zaznaczyć, że Felipe tylko raz osiągnął granicę 30 występów – miało to miejsce już dość dawno, w sezonie 2021/22, jeszcze w barwach Lazio. Później Real Betis zdecydował się go pozyskać, jednak ta przygoda zakończyła się po roku, gdy przeniósł się do ligi arabskiej.
