Messi w lipcu spędził czas z umierającym ojcem. Po mistrzostwach świata w Ameryce Północnej udał się do Argentyny, zanim wrócił na Florydę do swojego klubu - Interu Miami.
Jorge towarzyszył swojemu synowi przez całą karierę, począwszy od jego pierwszych lat w Barcelonie. Był dla niego dużym wsparciem i przez kilka lat reprezentował jego interesy jako agent.
"Zawsze potrzebowałem aprobaty taty, odkąd byłem dzieckiem. Po każdym meczu pytałem go, co myśli o mojej grze" – wspominał Messi.
Podczas mundialu kapitan reprezentacji Argentyny przeżywał mieszane uczucia po zdobyciu hat-tricka w meczu z Algierią (3:0) i rozpłakał się, świętując swoją pierwszą bramkę. Na konferencji prasowej wyjaśnił, że jego łzy były spowodowane "czymś niezwiązanym z piłką nożną" po "kilku trudnych dniach".
Kilka dni później rodzina Messiego wydała oświadczenie dotyczące stanu zdrowia Jorge'a, informując opinię publiczną, że jest on w trakcie leczenia.
