Mogło się bowiem zdarzyć, że tego wieczoru na murawę w New Jersey niski facet z dołeczkami w policzkach i numerem 10 na plecach wyszedłby w barwach La Rojy.
Po ojcu, który ma korzenie zarówno hiszpańskie, jak i włoskie, Messi ma prawo do obu paszportów. Rodowód jego matki, Celii Cuccittini, również sięga Włoch. Teoretycznie posiada obywatelstwo wszystkich trzech państw. Jednak jako dorosły może grać w piłkę nożną tylko w barwach jednego z nich. „Dołącz do nas!” – namawiali długowłosego, nieśmiałego chłopca już od jego 16. roku życia Hiszpanie.
Były trener argentyńskiej reprezentacji U20, José Pékerman, pod którego kierownictwem Messi zadebiutował w 2006 roku w seniorskiej kadrze, w zeszłym roku w wywiadzie dla „Diario Olé” zdradził, że Hiszpanie byli bardzo blisko pozyskania tego młodego zawodnika.
"Wszystkie niezbędne dokumenty były już załatwione i przygotowane. Messi miał 18 lat, chcieli go zabrać na mistrzostwa świata do lat 20. W tamtym czasie przepisy FIFA były takie, że jeśli zawodnik wystąpił w młodzieżowej reprezentacji jakiegoś kraju, nie mógł już reprezentować innego później” – opowiadał Pékerman.
Gdzie obejrzeć finał mistrzostw świata na żywo w telewizji? >>
Dlatego rozpoczęła się argentyńska operacja – sytuacja była poważna. Zainteresowani działacze podobno codziennie obawiali się, że bezpowrotnie stracą swój klejnot. Już rok wcześniej Hiszpanie przygotowywali dla niego miejsce w swojej reprezentacji na mistrzostwa świata U17.
Tymczasem w jego ojczyźnie trener tej kategorii wiekowej, Hugo Tocalli, przez długi czas w ogóle o nim nie wiedział. Ironią losu było to, że oba kraje spotkały się na mistrzostwach w półfinale, a La Roja, prowadzona przez Cesca Fábregasa, ówczesnego kolegę Messiego z młodzieżowej drużyny Barcelony, wygrała 3:2.
Następnego dnia w hotelu w Helsinkach, gdzie mieszkały obie drużyny, Tocalli spotkał się z kucharzem hiszpańskiej reprezentacji. "Gdybyście mieli tego chłopaka, który gra w Barcy, świętowalibyście złoto" – usłyszał argentyński trener. "Ma pan na myśli Messiego?" – odparł. Ta odpowiedź wprawiła kucharza w osłupienie. "Co? Wie pan o nim i nie wzięliście go?" – nie mógł tego pojąć.
Tocalli dowiedział się bowiem o tym czarodziejskim młodzieńcu zbyt późno. Kasetę wideo, którą nakręcił, zmontował i przekazał do rąk pierwszego agenta Lionela – jego ojca Jorge – trener obejrzał zaledwie 10 dni przed wyjazdem na mistrzostwa, kiedy skład był już ustalony. A nie chciał nikogo z niej wykreślać.
Kiedy kasetę po raz pierwszy obejrzał ówczesny trener reprezentacji seniorów Marcelo Bielsa, powiedział do swojego asystenta z irytacją: "Dlaczego mi to puszczasz w przyspieszonym tempie? Puść to normalnie". Nie było to przyspieszone… Bielsa nie mógł tego pojąć. "Ten chłopak jest fenomenalny!"
Jak Maradona
Również Pékerman dostrzegł, że ma do czynienia z wyjątkowym piłkarzem, przypominającym mu Maradonę. "Nie mogłem się mylić, to było błogosławieństwo dla argentyńskiej piłki nożnej i jej przyszłości, nowe zjawisko. Musieliśmy się spieszyć" – opowiadał. Jednak tygodnie mijały, a długo nic się nie działo. W międzyczasie Tocalli przeniósł się do reprezentacji U20. A na miesiąc przed turniejem miał już gotową nominację na mistrzostwa świata.
Znów bez Messiego. "Powiedziałem mu, że nie potrzebuję, żeby grał, dopóki nie będzie to absolutnie konieczne. Żeby wystawił go w jakimś meczu towarzyskim, podpisał protokół z meczu i wysłał go do FIFA. A Hiszpanie na zawsze wypadną z gry" – wspominał Pékerman.
W międzyczasie wieloletni pracownik argentyńskiego działu reprezentacji, Omar Souto, wykonał żmudną pracę. W początkach ery telefonów komórkowych dostał na biurko książkę telefoniczną mieszkańców Rosario, usiadł w gabinecie i dzwonił do jednego Messiego z listy po drugim, aż dotarł do babci Leo. Potem do wujka, a w końcu zdobył numer do ojca Jorge. "Czy mogę porozmawiać z Leonardem?" – zapytał do słuchawki. "To Lionel. No w końcu go zaprosiliście! Mój syn chce reprezentować tylko Argentynę" – usłyszał słowa ulgi z drugiej strony linii.
Debiut przeciwko Paragwajowi
Co z tego, że potem związek wysłał do Barcelony wniosek o zwolnienie piłkarza… Mecz przygotowawczy, zorganizowany wyłącznie w celu uzyskania formalnej zgody na grę Messiego, odbył się 29 czerwca 2004 roku, a gospodarze rozgromili Paragwaj 8:0. Bohater tego dnia zastąpił w przerwie Ezequiela Lavezzi, asystował przy piątej bramce zwycięzców, strzelił siódmą i na zawsze związał się z niebiesko-białą koszulką w paski.
Zapowiedź wideo meczu
Kiedy rok później otrzymał hiszpański paszport, była to jedynie formalność mająca na celu ułatwienie mu funkcjonowania w Barcelonie. Pierwotnie był bowiem uznawany za zasymilowanego piłkarza z Unii Europejskiej, biorąc pod uwagę, że przebywał w kraju już od 13. roku życia. Jednak pojawili się tacy, którzy kwestionowali ten status.
A biorąc pod uwagę, że w LaLiga obowiązywała zasada, zgodnie z którą w składzie mogło wystąpić tylko trzech obcokrajowców spoza UE, a Barcelona miała wówczas Brazylijczyka Ronaldinho, Kameruńczyka Eto’o i Meksykanina Márqueza, dla 18-letniego talentu nie pozostało już miejsce. Messi złożył więc wniosek o paszport, aby uciszyć spory.
W Hiszpanii spędził w ciągu swojego życia aż 21 lat, czyli ponad połowę. Podczas gdy już w młodości obserwował, jak La Roja zdobywa jedno trofeum po drugim, on na swoje pierwsze z Argentyną czekał aż do 2021 roku, do wieku 34 lat!
Pięć sezonów po tym, jak zakończył karierę w reprezentacji z powodu potężnej krytyki ze strony mediów i kibiców za to, że choć w Barcelonie grał znakomicie, nie potrafił zapewnić Argentynie upragnionych sukcesów.
Pewnego razu jego przyjaciel powiedział mu: "Wyobraź sobie, że zgodziłbyś się wtedy na grę w Hiszpanii – już dawno byłbyś mistrzem świata!". Jednak, jak sam twierdzi, Messi nie czułby się z tym dobrze. Podobno nigdy nawet nie przyszło mu to do głowy. Chciał przeżyć te ekscytujące chwile w koszulce albiceleste. Wieczorem może mu się to udać po raz drugi w ciągu czterech lat. Kosztem kraju, w którym dorastał piłkarsko.
Hiszpania – Argentyna (21:00 + komentarz audio)
Mundial 2026
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 odbyły się w dniach od 11 czerwca do 19 lipca w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. W turnieju wzięło udział 48 reprezentacji narodowych, a mecze rozgrywano na 16 nowoczesnych stadionach. Tytułu broniła Argentyna, ale w finale przegrała z Hiszpanią. Polska nie zakwalifikowała się do mundialu.
Podsumowanie finałowego meczu • Rekordy tej edycji MŚ • Najlepsi piłkarze turnieju
