Hurkacz wrócił do gry po miesięcznej przerwie. 5 lipca z powodu kontuzji skreczował w meczu czwartej rundy wielkoszlemowego Wimbledonu, w którym mierzył się z Niemcem Janem-Lennardem Struffem. W poprzednich rundach turnieju w Montrealu wyeliminował Amerykanina Marcosa Girona i Chilijczyka Alejandro Tabilo.
Van De Zandschulp zajmuje 70. miejsce w rankingu ATP, więc plasuje się o dwie pozycje wyżej od Hurkacza. Holender w przeszłości sprawiał niespodzianki na kortach twardych w Ameryce Północnej. Pokonał Hiszpana Carlosa Alcaraza w US Open i Serba Novaka Djokovicia w Indian Wells. W czwartek w Montrealu wyeliminował szóstego tenisistę świata - Rosjanina Daniiła Miedwiediewa.
Hurkacz przełamał Van De Zandschulpa w czwartym gemie. Zanotował pięć asów serwisowych i wygrał pierwszego seta 6:3. Druga partia nie rozpoczęła się po myśli Polaka, został przełamany i przegrywał 0:2. Po chwili wyszedł jednak na prowadzenie, wygrywając cztery gemy z rzędu. Pojedynek mógł zakończyć się wcześniej, ale Van De Zandschulp obronił dwie piłki meczowe i triumfował po tie-breaku.
W trzecim secie początkowo gra toczyła się gem za gem, jednak Hurkacz ostatecznie przegrał 5:7. W całym spotkaniu miał 10 asów.

Był to drugi pojedynek tych tenisistów. Podczas French Open w 2021 roku Van De Zandschulp pokonał Hurkacza po pięciosetowym boju.
Wynik meczu 3. rundy:
Botic Van De Zandschulp (Holandia) - Hubert Hurkacz (Polska) - 3:6, 7:6 (7-4), 7:5.
TV Smart - Usługi telekomunikacyjne – Telewizja.
Pakiet Max miesiąc za 0 zł
