"Nie mamy punktów i nie jesteśmy szczęśliwi, jednak pod względem organizacji gry i zaangażowania to był dobry mecz w naszym wykonaniu. Mieliśmy kilka kontr i mogliśmy zdobyć bramkę. Francja ma taki styl, że chce dominować, przeważać i z reguły ma większe posiadanie piłki" – skomentowała pomeczowej konferencji Patalon.
Selekcjonerka podkreśliła, że Francja to klasowy zespół, który zawsze jest w gronie faworytów wszystkich najważniejszych imprez.
"Rywalki miały swoje szanse i je wykorzystały. Mimo wszystko, jeśli chodzi o grę w obronie, to pracę wykonaliśmy bardzo dobrze. Francuzki potrafią nawet średnio ponad 30 razy wchodzić w meczu w pole karne i dwie bramki zazwyczaj zdobywają. I to bez względu, czy grają z Polską czy też Anglią, Holandią oraz Niemkami" – zauważyła.
W meczu z Francją nastąpiła zmiana między słupkami – etatową bramkarkę Kingę Szemik zastąpiła jej imienniczka Seweryn.
"Rywalizacja na tej pozycji cały czas jest otwarta. Mamy pięć bramkarek, z którymi stale współpracujemy. W kwietniu Kinga Seweryn nie mogła pojawić się na zgrupowaniu, bo była kontuzjowana. Teraz przyjechała zdrowa, zatem nic nie stało na przeszkodzie, aby zagrała" – wyjaśniła.
40-letnia trenerka dodała, że szanse dostały też inne zawodniczki, chociażby Klaudia Maciążka, która wróciła do kadry po czterech latach przerwy.
"Znam swoje dziewczyny bardzo dobrze, wiem, kiedy i kogo „mogą zaprosić do gry”. Każda musi być skoncentrowana i nawet jeśli dzisiaj nie zagrała, to nie jest powiedziane, że we wtorek nie wystąpi z Holandią, i to od pierwszej minuty. Liczę, że jesienią będziemy mieli silniejszy zespół niż obecnie" – przyznała.
Biało-czerwone miały pretensje o kilka decyzji do prowadzącej spotkanie angielskiej sędziny Kirsty Dowle.
"Na naszych meczach nie ma VAR i chyba warto na takim poziomie mieć takie wspomaganie. Przez chwilę byliśmy z tego powodu nieszczęśliwi, ale mieliśmy los w swoich rękach i przeszło nam. Rozumiemy też, że każdy jest tylko człowiekiem, ale fajnie byłoby, gdyby ktoś jednak zauważył faul na nas i też nam pomógł" – podsumowała.
