Kompany zasłabł na boisku treningowym 23 października i został przewieziony do szpitala. Później zdiagnozowano u niego podrażnienie opon mózgowych. Od tego czasu dochodzi do siebie w domu.
Danks poprowadził zespół do trzech zwycięstw i remisu w czterech meczach, w których pełnił obowiązki trenera. W tym czasie Bayern wygrał we wtorek 2:0 na wyjeździe z Atletico Madryt w Lidze Mistrzów, a także rozbił Magdeburg 6:1 w Pucharze Niemiec.
"Oczywiście jestem osobą, która chce się uczyć, więc było to dla mnie dobre wyzwanie. Okoliczności nie były jednak czymś, na co liczyłem ani czego sobie życzyłem” – powiedział Danks na konferencji prasowej. "To nie tak, że cieszę się z tej okazji, ale ją wykorzystałem i wiele się nauczyłem”.
Nie wiadomo jeszcze, kiedy Kompany wróci do pracy. Przerwa reprezentacyjna po meczach tego weekendu da jednak zarówno Belgowi, jak i Danksowi czas na odpoczynek.
Bayern, lider Bundesligi wyprzedzający Borussię Dortmund dzięki lepszemu bilansowi bramek, zagra na wyjeździe z Mainz 05 w sobotę.
"Cieszę się na odpoczynek i przerwę, szczególnie dlatego, że będę mógł wrócić do domu i zobaczyć się z rodziną” – powiedział Danks. "Mam nadzieję, że po zwycięstwie będę mógł polecieć do domu i miło spędzić czas z rodziną”.
Powiedział, że zespół jak dotąd wywiązywał się z zadania, a on wraz ze sztabem szkoleniowym czerpał z pracy wykonanej przez ostatnie dwa i pół roku z Kompanym.
"Chodziło o to, by w dużej mierze trzymać się naszych założeń. Było trudno, ale uważam, że udało nam się to osiągnąć, patrząc na wszystko przez pryzmat Vince’a i jego stylu przywództwa” – powiedział Danks.
