"Gdzie są teraz hejterzy Southgate'a"? - pytają angielskie media

Reklama
Reklama
Reklama
Więcej
Reklama
Reklama
Reklama

"Gdzie są teraz hejterzy Southgate'a"? - pytają angielskie media

"Gdzie są teraz hejterzy Southgate'a"? - pytają angielskie media
"Gdzie są teraz hejterzy Southgate'a"? - pytają angielskie mediaAFP
Ten mecz powinien zamknąć usta wszystkim krytykom Garetha Southgate’a i rozwiać pytania co do tego, czy potrafi on zmianami reagować na przebieg wydarzeń – piszą brytyjskie gazety po wygranej reprezentacji Anglii z Holandią 2:1 w półfinale piłkarskich mistrzostw Europy.

Anglia zdobyła zwycięską bramkę w 90. minucie meczu, a strzelił ją wprowadzony na boisko 10 minut wcześniej Ollie Watkins, wykorzystując podanie będącego na placu gry minutę dłużej Cole’a Palmera. Dzięki temu Anglia po raz drugi z rzędu awansowała do finału mistrzostw Europy i będzie to pierwszy w historii tej reprezentacji finał wielkiego turnieju rozgrywany poza krajem.

„Gdzie oni są teraz? Hejterzy Southgate'a? Szydzący z Anglii trolle? Komentatorzy z fotela, którzy twierdzili, że ta drużyna i jej menedżer są skazani na porażkę i zbyt nudni? Prawdopodobnie nadal świętują, ale nieważne. Anglia jest w finale Euro 2024. W finale na obcej ziemi. Historia. Dom wariatów w Dortmundzie. A na boisku i na trybunach genialne, odkupieńcze, słodkie, słodkie sceny” – napisał „The Times”.

Dziennik ocenił, że środowy półfinał przypominał w odczuciu i jakości spotkania Premier League i był zdecydowanie najlepszym meczem, jaki Anglia rozegrała do tej pory na Euro 2024, ale niemal do końca utrzymywał się remis. Zwrócił uwagę, że na ok. 10 minut przed końcem Southgate zdjął dwie gwiazdy reprezentacji Harry’ego Kane’a i Phila Fodena, zastępując ich piłkarzami, którzy jeszcze nie w pełni wykazali się w meczach reprezentacyjnych, czyli Watkinsem i Palmerem.

„Kane nie wyglądał na zadowolonego. Foden nie wyglądał na zadowolonego. A na trybunie prasowej było wiadomo, że to jedna z tych decyzji, które mogą oznaczać wóz albo przewóz dla reputacji menedżera” – zauważył „The Times”.

„Anglia jest w finale Euro 2024. W pierwszej połowie półfinału rozegrali jedno z najlepszych spotkań od lat. W drugiej stracili tempo i właśnie wtedy, gdy naród zaczął wściekać się na zmiany Garetha Southgate'a, jeden z tych zmienników strzelił coś, co zostanie zapamiętane jako jeden ze wspanialszych goli w 152-letniej historii tej reprezentacji” – napisał „Daily Telegraph”.

Jak zauważył, to zupełnie nieoczekiwany scenariusz, biorąc pod uwagę, że Watkins do tej pory w zasadzie niczym się nie zapisał w reprezentacji i choć jest solidnym ligowym napastnikiem, nikt raczej nie podejrzewał, iż okaże się kluczowy w takim momencie.

Dziennik zwraca też uwagę na różnicę w jakości gry w porównaniu z poprzednimi spotkaniami i ocenia, że ten występ może dać im wiarę, że niedzielny finał przeciwko Hiszpanii może być zwycięski. „Wreszcie. Przez większość pierwszej połowy mecz oglądało się z przyjemnością, Anglia pokazała wszystkie cechy, które były tak dobrze ukrywane na tym Euro” – podkreślił „Daily Telegraph”.

„Czy nadszedł czas na ponowne przemyślenie opinii o zmianach dokonywanych przez Garetha Southgate'a? Gdy napięcie na BVB Stadion rosło i zbliżała się dogrywka, Anglia znalazła dodatkowy impuls, gdy dwóch graczy, którzy nie byli na boisku od dawna, rozegrali akcję, która zaprowadziła ją do pierwszego finału na obcej ziemi” – napisał z kolei „The Guardian”, dodając, że kiedy Southgate zdjął Kane'a wprowadzając za niego Watkinsa, nikt nie mógł sobie wyobrazić, jaki wpływ wywrze ten napastnik.

Gazeta również uważa, że to zwycięstwo, odniesione w tak dramatycznych okolicznościach, doda Anglikom wiary przed finałem. „Anglia jest w drodze do Berlina, aby zmierzyć się z Hiszpanią w niedzielnym finale. Nie będą faworytami. Ale mają w sobie pokłady odporności, których nie należy lekceważyć. Po strzale z przewrotki Bellinghama przeciwko Słowacji i heroicznych rzutach karnych przeciwko Szwajcarii, oto najnowszy akt nieuległości” – zauważył „The Guardian”.