Pierwszą bramkę (1:0) strzelił sam Bellingham, wykorzystując zagranie Ardy Gülera. "Pracowaliśmy nad tym podczas treningów w tym tygodniu. To było bardzo dobre podanie od Ardy, a ruchy wszystkich graczy stworzyły mi przestrzeń, więc strzelenie tej bramki przyszło mi dość łatwo” – powiedział.
"Myślę, że robiłem to samo, co przez ostatnie dwa lata, ale z dodatkiem bramki. Kiedy strzelam gole, wszyscy mówią, jak to jest super, ale dla mnie ważniejsze jest pomaganie drużynie we wszystkich aspektach – z piłką, w dryblingu, a także w obronie… Strzelenie gola zawsze jest czymś wyjątkowym, ale najważniejsze jest pomaganie drużynie” – stwierdził Anglik.
Podkreślił też jedność grupy: "Wszyscy trzymamy się razem. Dla mnie to jest najważniejsze w piłce nożnej – być razem w każdej chwili, w trudnych i dobrych chwilach… Zawsze razem. To jest ważne".
