Przejdź do głównej treści

Barcelona rozpoczęła marsz po trzeci tytuł z rzędu. Pięciobramkową demolkę Elche poprowadził Raphinha

Barcelona rozgromiła Elche 5:0.
Barcelona rozgromiła Elche 5:0.JOSE JORDAN / AFP

Barcelona na inaugurację sezonu LaLiga rozgromiła Elche na jego stadionie 5:0 i rozpoczęła walkę o trzeci tytuł mistrza Hiszpanii z rzędu. Największy udział w tym miał brazylijski kapitan Raphinha, który brał udział przy trzech golach. Pod koniec pierwszego kwadransa wywalczył rzut karny i sam go wykorzystał, tuż przed przerwą asystował przy drugim golu zawodnika pozyskanego z Borussii Dortmund Karimowi Adeyemiemu, a w drugiej połowie zdobył trzecią bramkę dla Blaugrany. Pozostałe dwa gole w końcówce strzelił Fermon Lopez.

Elche – Barcelona 0:5

Elche rozpoczęło aktywnie i zaskoczyło odmieniony skład Barcelony, jednak to Lamine Yamal był najbliżej otwarcia wyniku już po pięciu minutach. Po swoim pierwszym kontakcie z piłką z dobrej pozycji jednak przestrzelił. Goście wprawdzie nietypowo kilka razy stracili piłkę, ale w 14. minucie Raphinha wywalczył rzut karny i sam go wykorzystał, uspokajając swój zespół.

Elche jednak nie odpuszczało i dalej szukało drogi do bramki, a David Affengruber tylko minimalnie nie zdołał skierować swojego szczupaka po dobrze rozegranym rzucie rożnym w światło bramki. Lamine na lewej stronie boiska sprawiał gospodarzom sporo problemów, podczas gdy Karim Adeyemi na przeciwległym skrzydle prezentował się nieco mniej pewnie.

Barcelona jednak musiała dziękować Ericowi Garcii, który w trakcie pierwszej połowy w ostatniej chwili wybił piłkę i zapobiegł niemal pewnemu wyrównaniu. Tuż przed przerwą gospodarze ponownie rozmontowali defensywę Barcy, ale Ali Houary, choć niepilnowany na jedenastym metrze, z dobrej pozycji nie trafił do pustej bramki.

Ta zmarnowana okazja gospodarzy bolała tym bardziej, że w doliczonym czasie pierwszej połowy po odbitej piłce do futbolówki dopadł Raphinha, wyłożył ją Karimowi Adeyemiemu, a ten prawą nogą pewnie pokonał Matiasa Dituro, zdobywając swojego pierwszego gola dla klubu. Jak można było się spodziewać, po zmianie stron goście nie musieli się już zbytnio wysilać, co jednak dało Elche kilka okazji do zagrożenia.

Najbliżej wyrównania było wtedy, gdy strzał Tete Morente z obrotu trafił w zewnętrzną część prawego słupka bramki Joana Garcii. Bramkarz Barcelony następnie w porę interweniował przy dośrodkowaniu Morente, na które czyhał Fer Nino. Gdy Lamine i Adeyemi zaczęli opadać z sił, zastąpili ich Dani Olmo i Anthony Gordon.

Ta dwójka od razu przygotowała piłkę dla Raphinhi, który niespełna 20 minut przed końcem strzelił swojego drugiego gola w meczu. Gordon cztery minuty później znów był w roli asystenta – uciekł obrońcom gospodarzy, wyciągnął bramkarza i podał do Fermina Lopeza, który skierował piłkę do pustej bramki. Fermín popisał się również świetną akcją na skraju pola karnego i precyzyjnym strzałem lewą nogą pokonał Dituro po raz drugi. Barcelona prowadziła więc 5:0 na 12 minut przed końcem.

Momentum
MomentumFlashscore

Dla Elche była to pierwsza domowa porażka po ośmiu meczach (4 zwycięstwa, 3 remisy). Oznacza to również, że Martin Anselmi nie dołączył do pięciu poprzednich trenerów klubu (z 24 ogółem), którym udało się wygrać swój pierwszy mecz przeciwko Barcelonie. Zespół trenera Hansiego Flicka po tym zwycięstwie nadal nie zanotował remisu w ostatnich 36 ligowych spotkaniach (30 zwycięstw, 6 porażek).

Terminarz LaLigi

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen