"Po dzisiejszych badaniach, które przeprowadzili Służby Medyczne Fede Valverde z Realu Madryt, u zawodnika zdiagnozowano uraz czaszkowo-mózgowy. Valverde przebywa w domu w dobrym stanie, ale zgodnie z zaleceniami medycznymi musi pozostać w spoczynku przez 10-14 dni" – potwierdził klub.
To oznacza, że "Pajarito" na pewno opuści co najmniej mecz w Barcelonie, który może przesądzić o losach LaLiga, a także spotkanie z Oviedo na Santiago Bernabéu – dwa kluczowe starcia w końcówce sezonu.
Brak Urugwajczyka to poważny cios dla Realu Madryt, zwłaszcza w obecnym momencie. Valverde był jednym z najczęściej wykorzystywanych i najbardziej niezawodnych piłkarzy drużyny, potrafił zapewnić równowagę, zasięg i energię zarówno w środku pola, jak i na innych pozycjach.
Oprócz absencji spowodowanej urazem, pozostaje pytanie, czy klub zdecyduje się nałożyć na zawodnika jakąkolwiek karę dyscyplinarną po incydencie z Tchouaménim. Bójka, która szybko wyszła na jaw i wywołała duże poruszenie w mediach, pokazała obraz daleki od dobrej atmosfery w szatni Realu Madryt.
