Na początku miesiąca pojawiły się doniesienia, że Szczęsny odrzucił propozycję transferu do czołowego klubu LaLiga, decydując się zostać na Camp Nou i wypełnić kontrakt.
Obecna umowa z Barceloną obowiązuje do 2027 roku, a polski bramkarz pełni rolę rezerwowego dla pierwszego wyboru, którym jest Joan García mający pewne miejsce między słupkami.
Polak rozegrał w tym sezonie dziesięć spotkań w barwach Barcelony, wpuszczając siedemnaście bramek. Mimo że wciąż jest ważną postacią w drużynie, przyznaje, że w wieku 36 lat coraz bardziej odczuwa upływ czasu.
"Wyraźnie nie jestem już na europejskim topie, do którego przywykłem w poprzednich latach kariery”.
"Dużo łatwiej jest mi zaakceptować, że ktoś po prostu jest ode mnie znacznie lepszy. Uwielbiam wspierać Joana Garcíę”.
Według doniesień, będąc już u schyłku kariery, doświadczony bramkarz bardziej ceni sobie szczęście osobiste i rodzinne niż kwestie finansowe czy regularną grę.
Bramkarz podkreśla, że dobrze czuje się w Hiszpanii, a odległość do Polski jest znacznie mniejsza niż w przypadku typowych kierunków takich jak MLS czy Saudi Pro League, które mogłyby wywołać u niego tęsknotę za domem przed zakończeniem kariery.
________________
TV Smart - Usługi telekomunikacyjne – Telewizja.
Pakiet Max miesiąc za 0 zł
