Przejdź do głównej treści

Frederiksen zachwycony: "Zrobiliśmy dokładnie to, co wcześniej planowaliśmy"

Frederiksen zachwycony: "Zrobiliśmy dokładnie to, co wcześniej planowaliśmy"
Frederiksen zachwycony: "Zrobiliśmy dokładnie to, co wcześniej planowaliśmy"PressFocus / Sipa USA / Profimedia

Trener piłkarzy Lecha Poznań Niels Frederiksen nie krył satysfakcji z rekordowego zwycięstwa (7:0) nad szwajcarskim FC Thun w czwartej rundzie eliminacji Ligi Europy. "To był niesamowity występ mojego zespołu" – skomentował.

Mistrz Polski w imponującym stylu pokonał mistrza Szwajcarii i praktycznie zapewnił sobie awans do fazy ligowej Ligi Europy.

"Byłoby to głupie z mojej strony, gdybym stwierdził, że gra jest skończona. Naturalnie, nie często zdarza się przegrywać 0:7 albo wyżej, ale też w futbolu niczego nie można być pewnym" – powiedział szkoleniowiec.

Jak dodał, był to niesamowity występ jego podopiecznych w każdym aspekcie. Podkreślił jakość i intensywność w grze.

"Zrobiliśmy dokładnie to, co wcześniej planowaliśmy. Pokazaliśmy wysoką jakość, gdy byliśmy w posiadaniu piłki, a do tego graliśmy na bardzo dużej intensywności, także bez piłki. Wiedzieliśmy też, że rywal, grając wysokim pressingiem, zostawi nam wiele wolnych przestrzeni. I my to potrafiliśmy doskonale wykorzystać, potrafiliśmy łamać ich linię obrony. FC Thun jest takim zespołem czarno-białym, który gra na zasadzie "wszystko albo nic". Potrafią strzelać dużo goli, ale też sporo ich tracą" – ocenił.

Kolejne zadanie: wygrać też rewanż

Mimo wysokiego zwycięstwa, Frederiksen zapewnił, że jego drużyna do rewanżu będzie przygotowywać się tak, jak do pierwszego meczu.

"Na pewno nasz punkt wyjściowy przed rewanżem jest idealny. Nie mógłbym sobie lepszego wymarzyć przed meczem. Chcemy jednak przygotować się do meczu w Szwajcarii tak, jakby dziś było 1:0 albo 1:1. Chcemy tam również wygrać, bo dlaczego nie mielibyśmy zakończyć tej rywalizacji dwiema wygranymi zamiast jednej? Będziemy skoncentrowani na 100 procent. Jeśli w trakcie meczu nasza sytuacja będzie już bezpieczna, to wówczas może będę zarządzał spotkaniem mając na uwadze na kolejny pojedynek ligowy z Widzewem, który zagramy trzy dni później w Łodzi" – zaznaczył.

Frederiksen odniósł się do zmiany Patrika Walemarka, który zszedł z boiska w 37. minucie z urazem.

"Normalnie nigdy nie zdjąłbym zawodnika w pierwszej połowie, który wcześniej strzelił dwa gole. Patrik poczuł ukłucie w mięśniu dwugłowym, myślę, że to nic poważnego. Trochę tak profilaktycznie postanowiliśmy go zmienić, tym bardziej, że w tym momencie było już 4:0 dla nas" – podsumował Duńczyk. Słowa trenera już w przerwie spotkania potwierdzali inni członkowie sztabu.

Trener FC Thun Gian-Luca Privitelli krótko skomentował spotkanie na konferencji prasowej i poprosił o niezadawanie pytań.

"Dobrze rozpoczęliśmy ten mecz. W pierwszych 10 minutach nasza gra wyglądała całkiem dobrze, mieliśmy dwie szanse bramkowe. Potem rozluźniliśmy szyki, a z każda kolejną bramkę traciliśmy wiarę w siebie. Może to była też moja wina, że po stracie trzeciego gola nie zmieniliśmy naszego ustawienia i nadal atakowaliśmy przeciwnika wysoko. Zostawiliśmy rywalowi zbyt dużo wolnego pola i grało nam się bardzo trudno" - podsumował.

Mecz rewanżowy odbędzie się w Thun 27 sierpnia o 20:00.

Szanse na wygraną w rewanżu na podstawie analiz Opta
Szanse na wygraną w rewanżu na podstawie analiz OptaFlashscore
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen