Przejdź do głównej treści

Michal Gasparik po remisie z Ferencvarosem: nie awansowaliśmy przez jeden błąd

Michal Gasparik po remisie z Ferencvarosem: nie awansowaliśmy przez jeden błąd
Michal Gasparik po remisie z Ferencvarosem: nie awansowaliśmy przez jeden błądPAP/Art Service

Górnik Zabrze po remisie u siebie z węgierskim Ferencvarosem Budapeszt 1:1 (1:0) odpadł w trzeciej rundzie kwalifikacji piłkarskiej Ligi Europy. – Nie zamknęliśmy meczu na 2:0, popełniliśmy jeden duży błąd przy rzucie rożnym i przez to nie awansowaliśmy – ocenił trener Michal Gasparik.

Pierwsze spotkanie na wyjeździe wicemistrzowie Polski przegrali 0:1. Teraz w 4. rundzie kwalifikacji Ligi Konferencji zagrają z AS Monaco.

"Bardzo dobrze zaczęliśmy spotkanie. W pierwszej połowie byliśmy zdecydowanie lepsi, zasłużenie objęliśmy prowadzenie. Mogliśmy zdobyć gola wcześniej, kontrolowaliśmy mecz. Druga połowa była bardziej wyrównana" – analizował słowacki trener Zabrzan.

Goście wyrównali dość przypadkowo. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego pechowo do własnej bramki piłkę skierował Michal Sacek.

"Ta sytuacja nie była trudna do obrony. Wybroniliśmy takie rzuty rożne chyba już tysiąc razy. A dziś byliśmy spóźnieni. Wierzyłem, że będzie dogrywka, mieliśmy na nią przygotowany plan. Ten jeden błąd zdecydował, że nie awansowaliśmy" - ocenił.

Podkreślił, że zabrakło w czwartek napastnika Sondre Lisetha, który rano zgłosił, że z powodów zdrowotnych nie jest w stanie zagrać.

"Często decydują detale, może jeszcze zabrakło nam zgrania. Na papierze faworytem był Ferencvaros, na boisku tego nie było widać. Pokazaliśmy jakość, zdominowaliśmy przeciwnika. Mam takie uczucie, że nie awansował lepszy zespół, ale czegoś nam jeszcze może brakuje, by regularnie grać w Europie" – zauważył.

Momentum
MomentumFlashscore

Ostatnią szansą dla Zabrzan na pozostanie w europejskich pucharach będzie dwumecz z AS Monaco.

"Ten wynik teraz boli wszystkich. Możemy być dumni, bo mieliśmy bardzo trudne losowanie. Z Monaco pierwszy mecz zagramy w domu. Nasze szanse są bardzo małe, ale znowu spróbujemy, jak to jest zagrać przeciwko tak mocnemu zespołowi" – dodał Słowak.

Trener Ferencvarosu Balazs Borbely podkreślił, że korzystny wynik był dla niego ważniejszy, niż styl zaprezentowany przez jego zespól.

"Wynik się liczy bardzo oczywiście, zdajemy sobie sprawę z tego, że nasza gra nie była optymalna, szczególnie w pierwszej połowie. Pierwsze 50 minut było słabsze w naszym wykonaniu, brakowało determinacji, mało wygrywaliśmy bezpośrednich pojedynków. Po zmianach to się odmieniło" - tłumaczył.

Statystyki meczu
Statystyki meczuFlashscore

Przyznał, że wprowadził na boisko rezerwowych Adama Nagy’a i Naby’ego Keitę, by jego zespół częściej utrzymywał się przy piłce.

"Zyskaliśmy większą kontrolę. A Kristoffer Zachariassen, który udział przy wyrównującej bramce, to facet od czarnej roboty i piłka go zawsze znajdzie w polu karnym. Myślę, że w przekroju dwumeczu zasłużenie awansowaliśmy" – podsumował Borbely.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen