Kanonierzy zmierzą się z aktualnym mistrzem Europy, Paris Saint-Germain, w sobotnim finale Ligi Mistrzów w Budapeszcie, po tym jak zapewnili sobie pierwszy tytuł Premier League od 2004 roku.
PSG, które w zeszłorocznym finale rozgromiło Inter Mediolan 5:0, jest powszechnie uważane za faworyta do ponownego sięgnięcia po Puchar Europy.
Trener Arsenalu Arteta uważa jednak, że pewność siebie zdobyta dzięki wygraniu Premier League zainspiruje Kanonierów do sprawienia niespodzianki.
"Czuć tę energię, czuć pozytywne nastawienie i pewność siebie wśród zawodników oraz wszystkich wokół klubu", powiedział.
"Mamy niesamowitą szansę, by napisać nową historię naszego klubu i jesteśmy przekonani, że to zrobimy. W czwartek polecimy do Budapesztu w pełni przekonani, że za kilka dni możemy zostać mistrzami Europy".
44-letni Hiszpan wypowiadał się podczas dorocznej gali nagród Stowarzyszenia Menedżerów Ligi w centrum Londynu we wtorek, gdzie został wybrany menedżerem roku Premier League.
"Przede wszystkim bardzo dziękuję za to wyróżnienie", powiedział były pomocnik Evertonu i Arsenalu. "To ogromny zaszczyt. Znaleźć się w gronie tak znakomitych menedżerów i wszystkich kolegów obecnych na tej sali to wielkie wyróżnienie. To była fascynująca droga przez kilka lat. Pukaliśmy do drzwi, próbowaliśmy, kilka razy się nie udało, a wygrana sprawiła, że to wszystko stało się wyjątkowe".
Arteta, odbierając nagrodę, podziękował wielu osobom, w tym trenerowi Evertonu Davidowi Moyesowi za wprowadzenie go do angielskiej piłki, gdy podpisał z nim kontrakt w 2005 roku.
Docenił także swój "kluczowy” sztab szkoleniowy, mówiąc: "Byli dla mnie inspiracją, bardzo mnie wspierali. Dzięki nim czerpię z tej pracy radość, której wcześniej sobie nie wyobrażałem".
