Barcelona Femeni – OL Lyonnes (sobota, 18:00)
W ostatnich latach na pierwszy plan w europejskiej piłce kobiecej wyszła FC Barcelona, która awansowała już do szóstego finału Ligi Mistrzyń z rzędu. Ale wciąż nikt nie ma takiego dorobku jak lyońskie Lwice, które rozegrały od 2010 roku 11 finałów!
To starcie absolutnych potęg kobiecej piłki, które dla nas ma wymiar szczególny z uwagi na Ewę Pajor. Polka przeszła do Barcelony, by pomóc jej zdominować krajowe i kontynentalne rozgrywki. Regularnie ostrzeliwuje Real Madryt, jest mistrzynią Katalonii i Hiszpanii, ale wciąż nie doczekała się triumfu w Lidze Mistrzyń.
A przecież rozegrała już pięć finałów tych rozgrywek i w szóstym ma walczyć o triumf na poziomie zespołowym i indywidualnym – jako współliderka klasyfikacji strzelczyń. Czy uda się zrealizować ten cel?
Valencia CF - FC Barcelona (sobota, 21:00)
O ile sukcesami Ewy Pajor w Barcelonie polscy kibice mogą cieszyć się od niedawna, o tyle ostatni mecz Roberta Lewandowskiego w męskiej drużynie zapowiada się wyjątkowo sentymentalnie. Było już oficjalnie pożegnanie z przemówieniem na Camp Nou, masa materiałów w mediach społecznościowych i mistrzowska feta.
Teraz zostało jeszcze rozegrać ostatnie minuty w koszulce Barcy przed zmianą barw klubowych. Czy w 192. meczu dla Dumy Katalonii Polak zdobędzie gola numer 120 i w klasyfikacji wszech czasów wskoczy na miejsce nr 10 ex aequo z Josepem Escolą? To dopiero byłby scenariusz!
Ale nawet jeśli tylko wejdzie z ławki na Estadio Mestalla i nie wpłynie na wynik, te ostatnie minuty Polaka doceniamy tym bardziej, im bliżej do nich. Bo jak to, potem już go nie będzie? Po latach śledzenia najlepszego piłkarza w Barcelonie zostanie wyrwa. Jeśli chodzi o stawkę na murawie, to tylko Valencia jeszcze ma o co grać, zachowując niewielkie szanse na strefę pucharową w tabeli LaLiga na 90 minut przed końcem sezonu.
Tottenham – Everton (niedziela, 17:00)
Chyba nikt nie spodziewał się, że Tottenham będzie niepewny utrzymania w Premier League rozpoczynając 38., czyli ostatnią kolejkę Premier League. Wciąż realny jest scenariusz, w którym Spurs przyszły sezon spędzą w Championship.
Jakie są możliwe scenariusze? Z uwagi na przepaść w bilansie bramkowym między Kogutami a West Hamem, Tottenhamowi w ostatniej kolejce wystarczy remis, a nie będzie musiał patrzeć na wyniki innego spotkania. Spurs mierzą się u siebie z Evertonem i wydaje się, że zwycięstwo lub remis gospodarzy to bardzo prawdopodobny rezultat, ale jednak Tottenham ma w tym sezonie koszmarny bilans u siebie, a David Moyes zapowiada, że jego Everton będzie walczył o jak najwyższe miejsce w tabeli na koniec sezonu, a sam Szkot będzie chciał pomóc utrzymać się West Hamowi.
Aby Młoty zostały w Premier League, musi ziścić się jednak bardzo konkretny scenariusz - Tottenham musi przegrać z Evertonem, a sam West Ham musi pokonać na swoim obiekcie będące myślami na wakacjach Leeds. Oczywiście gospodarze zrobią wszystko, żeby wygrać i dać sobie szansę na pozostanie w elicie, ale jednak w maju nie zdobyli jeszcze ani jednego ligowego punktu. Jedno jest pewne - walka o utrzymanie będzie trwać do samego końca sezonu.

