Przejdź do głównej treści

Jan Urban po porażce ze Szewcją: nie myślę o rezygnacji

Piłkarska LN - Urban: nie myślę o rezygnacji
Piłkarska LN - Urban: nie myślę o rezygnacjiJacek Szydłowski / PGE Narodowy

Po porażce ze Szwecją 1:3 w piłkarskiej Lidze Narodów selekcjoner Jan Urban zapewnił, że nie myśli o rezygnacji ze stanowiska. Jego zdaniem to nie był mecz, w którym jego podopieczni byli bezradni, ale za łatwo tracili bramki.

Po bezbramkowym remisie w piątek z Bośnią i Hercegowiną w Warszawie tym razem biało-czerwonym nie udało się zdobyć choćby punktu, mimo udanej pierwszej połowy, zakończonej wynikiem 1:1. Po przerwie jednak warunki dyktowali gospodarze.

"Graliśmy w piłkę na podobnym poziomie co reprezentacja Szwecji, ale nie można w ten sposób tracić bramek. To bardzo trudne do odrobienia. Trzecią bramkę zdobył ich najgroźniejszy napastnik (Viktor Gyokeres - PAP), będąc sam. To nie przystoi" – skomentował Urban na konferencji prasowej.

Zapytany, czy ma jeszcze motywację, czy też zastanawia się nad dymisją, zapewnił, że nie myśli o rezygnacji.

"Przegraliśmy mecz z bardzo dobrą drużyną, ale nie zagraliśmy meczu bez celnego strzału, nie byliśmy zepchnięci do defensywy i bezradni. Mieliśmy swoje sytuacje, mogliśmy wyciągnąć z nich zdecydowanie więcej. Musieliśmy stworzyć naprawdę znakomitą akcję, żeby strzelić bramkę, a przeciwnik zdobywał je zbyt łatwo" – analizował szkoleniowiec.

Powtórzył, że poziom w grupie B4 jest bardzo wyrównany, ale że już przed rozpoczęciem rozgrywek wskazałby Szwecję jako faworyta.

"Wystarczy tylko zobaczyć, jakim potencjałem dysponuje. Chcielibyśmy wszyscy zdecydowanie więcej, ja też, ale dziś Szwecja jest od nas silniejsza" – skwitował.

Biało-czerwonym nie udał się rewanż za spotkanie na tym samym stadionie z 31 marca, kiedy Szwecja wygrała 3:2 w finale baraży i awansowała do mistrzostw świata w USA, Kanadzie i Meksyku.

"Nie przyjechaliśmy z lepszą drużyną, niż mieliśmy w marcu. Niektórzy zawodnicy dostają swoją szansę, chcemy zobaczyć, kto jak się prezentuje, na kogo możemy liczyć. Szwecja też zmienia system i próbuje różnych rzeczy. Ktoś może myśleć, że możemy pozwolić zadebiutować, nie wiadomo ilu zawodnikom, ale musimy wygrywać – nie, to nie zawsze jest możliwe. Są jakieś cele w tym wszystkim. Być może znajdziemy bramkarza „jedynkę», może znajdziemy trzech, czterech piłkarzy, którzy pokażą, że oni będą przyszłością tej reprezentacji. Sprowadzić wszystko do tego, że wynik jest negatywny, to łatwizna" – ocenił Urban.

Polska ma punkt i zajmuje trzecie miejsce w tabeli. Prowadzi Szwecja - 6, a druga jest Bośnia i Hercegowina - 4. Rumunia, która będzie rywalem biało-czerwonych w Warszawie w piątek, pozostaje z zerowym dorobkiem. 

Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen