Zespół Thomasa Tuchela zmierzy się z aktualnymi mistrzami świata w sobotni wieczór na Wembley w swoim pierwszym meczu Ligi Narodów UEFA. W spotkaniu zabraknie kilku kluczowych zawodników.
Tino Livramento, Kobbie Mainoo, Cole Palmer, Marcus Rashford i Declan Rice wycofali się z powodu problemów zdrowotnych. W ich miejsce powołano Jamesa Garnera oraz Morgana Gibbsa-White’a.
Mimo absencji były zawodnik Tottenhamu i Fulham uważa, że sytuacja stanowi dodatkową motywację dla zmienników. Mogą oni zrobić wrażenie w starciu z jednym z najtrudniejszych rywali w międzynarodowej piłce i zaprezentować się tak, by zwiększyć swoje szanse na regularne występy.
„Mierzycie się z mistrzami świata, którzy są obecnie najlepsi na świecie, więc nie można trafić na trudniejsze spotkanie” — Zamora powiedział Flashscore. „Jednak zawodnicy Anglii, którzy wybiegną na boisko, muszą wiedzieć, że dzięki dobremu występowi mogą wywalczyć sobie miejsce w podstawowym składzie".
„Chodzi więc o wykorzystywanie szans i dobry występ przed publicznością na Wembley. Dla zawodników, którzy zagrają, to ogromna motywacja, bo mogą udowodnić, że zasługują na ważną rolę w reprezentacji Anglii”.
„Bez Rice’a i Rashforda nie ma problemu”
Mimo nieobecności kilku podstawowych zawodników 45-latek wierzy, że Harry’ego Kane’a, Bukayo Sakę i Anthony’ego Gordona stać na odegranie ważnej roli na Wembley. Podkreślił, że Anglia wciąż dysponuje dużą jakością w ofensywie.
Kane imponująco rozpoczął sezon w Bayernie Monachium, a Zamora uważa, że forma kapitana może pozytywnie wpłynąć na jego kolegów z reprezentacji Anglii.
Jego zdaniem zwycięstwo nad Hiszpanią mogłoby w odpowiednim momencie dodać Synom Albionu pewności siebie, gdy ci nadal rozwijają się pod wodzą Thomasa Tuchela.
„Harry Kane powinien prowadzić atak Anglii i po raz kolejny jest w dobrej formie, więc z pewnością będzie chciał pokonać mistrzów świata” — kontynuował Zamora. „Jeśli dostanie szansę, będzie chciał strzelić gola. Kane dobrze spisuje się w Bayernie, więc ma mnóstwo pewności siebie, co z pewnością może pomóc innym zawodnikom w drużynie".
„Kolejnymi zawodnikami, którzy mogą wziąć na siebie odpowiedzialność, są Saka i Gordon. Obaj mogą czerpać radość z gry przeciwko Hiszpanii. Zwycięstwo może dodać Anglii pewności siebie, gdy reprezentacja będzie chciała dobrze spisać się w tych rozgrywkach, a następnie rozpocząć kolejną długą serię bez porażki”.

Anglia musi utrzymywać się przy piłce w meczu z Hiszpanią
Hiszpania, prowadzona przez Luisa de la Fuente, jest aktualnym mistrzem świata po pokonaniu Argentyny w finale mundialu 2026. Anglia pokonała natomiast Francję i zajęła trzecie miejsce.
Oba zespoły spotkały się 10 razy od początku tego stulecia. Hiszpanie wygrali sześć spotkań, a Anglicy trzy.
W tym kontekście Zamora ostrzegł zespół Tuchela, że przeciwko słynącym z kontroli posiadania piłki gościom musi zachować dyscyplinę również bez futbolówki.
„Wiemy, że Hiszpania świetnie utrzymuje się przy piłce, dlatego koncentracja angielskich zawodników musi stać na wysokim poziomie” — dodał. "To kluczowe, by najpierw realizować plan trenera i zachować koncentrację. Po drugie, kiedy mamy piłkę, musimy ją utrzymywać. W przeciwnym razie może nas czekać długie popołudnie spędzone na bieganiu za hiszpańskimi zawodnikami po całym boisku”.
Mimo absencji w reprezentacji Anglii Zamora uważa, że Wembley może dać jej przewagę.
Wsparcie Wembley może natchnąć Anglię
Hiszpania przystępuje do tego spotkania z serią 38 meczów bez porażki — odniosła w tym czasie 29 zwycięstw i zanotowała dziewięć remisów. To najdłuższa taka passa europejskiej reprezentacji.
Hiszpanie wygrali sześć z ostatnich dziewięciu spotkań z Anglią, w tym finał Euro 2024 2:1 oraz mecz na Wembley w 2018 roku, również zakończony zwycięstwem 2:1.
Mimo imponującego rekordu Hiszpanii Zamora uważa, że Anglia może czerpać siłę z gry u siebie, przed publicznością na Wembley.
„Gra na Wembley z pewnością jest atutem” — powiedział Zamora. „Publiczność gospodarzy zapewni Anglii całe potrzebne wsparcie, a zawodnicy podstawowego składu będą wiedzieli, że dzięki świetnemu występowi mogą naprawdę wywalczyć sobie miejsce w drużynie. Kibice będą ich wspierać. To z pewnością ma swoje zalety, ale mierzycie się z mistrzami świata, którzy również będą czerpać przyjemność z gry na Wembley”.
Po meczu z Hiszpanią Anglia uda się do Pragi, gdzie trzy dni później zmierzy się z Czechami na stadionie Fortuna Arena.
Następnie podejmie Chorwację 3 października, a trzy dni później, 6 października, w rewanżu ponownie zagra z Czechami.

