Zarówno Smoki, jak i Orły świetnie rozpoczęły sezon – Porto wygrało wszystkie sześć spotkań, zdobywając 15 bramek i tracąc tylko dwie, natomiast Benfica może pochwalić się aż 21 golami w sześciu meczach (cztery stracone), z czego pięć wygrała, a jeden zremisowała.
Porto nie wygrało z Benfiką w lidze od marca 2024 roku
Mimo że goście tracą dwa punkty, pozostają niepokonani w czterech ostatnich meczach Liga Portugal przeciwko Porto – ta seria trwa od marca 2024 roku.
W tym okresie gospodarze niedzielnego hitu zdołali strzelić As Aguias tylko cztery gole, a stracili aż dziesięć.

Przy tak skutecznych napastnikach jak Vangelis Pavlidis (osiem goli) i Gianluca Prestianni (pięć goli), na Estadio do Dragao dorobek dziesięciu bramek może się powiększyć.
Ostatni ligowy pojedynek tych drużyn zakończył się remisem 2:2 na Estadio da Luz. Andreas Schjelderup i Leandro Barreiro trafiali dla Benfiki, a Victor Froholdt i Oskar Pietuszewski dla Porto.
Niesamowite serie bez porażki
Smoki mają do obrony imponującą domową passę w lidze, która trwa od kwietnia 2025 roku i obejmuje już 23 mecze bez porażki.
W obecnym sezonie 26/27 Porto wygrało wszystkie trzy spotkania u siebie, tracąc tylko jednego gola, co pokazuje, że drużyna Francesco Farioliego zamierza bardzo utrudnić życie rywalom.
Jednak Benfica prowadzona przez Marco Silvę również jest w znakomitej formie i także ma do obrony imponującą serię – nie przegrała żadnego z ostatnich 28 wyjazdowych meczów ligowych, a ta passa trwa od stycznia 2025 roku.
Co ciekawe, to właśnie Benfica była ostatnią drużyną, która wygrała na stadionie Porto w lidze portugalskiej – wtedy Pavlidis skompletował hat-tricka, a Orły zwyciężyły aż 4:1. Kibice Benfiki z pewnością marzą o powtórce w niedzielę.
Śledź Porto – Benfika na Flashscore!
Benfica przyjedzie pełna wiary w siebie
Wyjazdowe zwycięstwo nad AC Milan na San Siro w środku tygodnia (gol i asysta Jakuba Kamińskiego) pokazało całej piłkarskiej Europie, w jakiej formie jest obecnie Benfica. Zamiast obawiać się wyjazdu na stadion największego rywala, zespół Silvy z pewnością podejdzie do meczu z dużą pewnością siebie.
Zadaniem Silvy będzie jednak odpowiednio wykorzystać tę pewność siebie i nie dopuścić, by drużyna uwierzyła w swoją nieomylność. Trener oczekuje jak zwykle profesjonalnego i dojrzałego występu – jeśli go otrzyma, Benfika będzie bardzo trudna do pokonania.

W poprzednim sezonie pod wodzą Jose Mourinho Benfika nie przegrała ani jednego meczu u siebie ani na wyjeździe (23W, 11R), ale i tak wystarczyło to tylko do trzeciego miejsca – za Porto i Sportingiem.
Brak mistrzostwa mimo statusu "niepokonanych" z pewnością boli piłkarzy i sztab, a może być też dodatkową motywacją, by sięgnąć po dopiero drugi tytuł w ostatnich ośmiu sezonach.
Historyczny rekord na wyciągnięcie ręki
Jeśli Benfika zdoła uniknąć porażki w niedzielę, wyrówna swój rekord wszech czasów – 56 kolejnych ligowych meczów bez przegranej.
Ten rekord ustanowiono między szóstą kolejką sezonu 1976/77 a pierwszą serią rozgrywek 1978/79. Passa zakończyła się porażką 0:1... właśnie z Porto.
Porto z kolei nie zdobyło dwóch tytułów z rzędu od serii trzech mistrzostw w latach 2010/11–2012/13.
Co prawda w kolejnych 13 sezonach czterokrotnie sięgało po mistrzostwo, ale nigdy nie zdołało obronić tytułu, więc każda przewaga oddana Benfice na tym etapie może okazać się zabójcza dla marzeń o dwóch triumfach z rzędu.
Szykuje się klasyk
Wiadomo jedno – żadna ze stron nie odpuści, a mecz może być kolejnym klasykiem w rywalizacji dwóch z wielkiej trójki Portugalii.

Froholdt może nie zagrać w barwach Porto z powodu wstrząśnienia mózgu, a Zaidu Sanusi i Pietuszewski również są niepewni występu – Polak zmaga się z drobnym urazem mięśniowym.
Goście mają niemal pełny skład, choć wciąż nie wiadomo, czy Alexander Bah będzie gotowy do gry po kontuzji barku.

