Bordeaux przeżywa najtrudniejszy okres w swojej historii. Klub, który w 1996 roku grał w finale Pucharu UEFA przeciwko Bayernowi Monachium, a w przeszłości występowali w nim tacy piłkarze jak Zinedine Zidane, Eric Cantona, Christophe Dugarry czy Aurelien Tchouameni, w 2022 roku spadł z Ligue 1. Dwa lata później, z powodu nieprawidłowości finansowych, został administracyjnie przesunięty do czwartej ligi.
Jednak nawet tam sytuacja się nie poprawiła. Bordeaux w minionym sezonie walczyło o awans do trzeciej najwyższej klasy rozgrywkowej, ale ostatecznie zabrakło mu trzech punktów. Teraz przyszła jeszcze większa katastrofa. Francuski nadzór finansowy zdecydował o wykluczeniu klubu ze wszystkich krajowych rozgrywek, co według obecnego orzeczenia oznacza spadek aż do szóstej ligi Regional 1.
Głównym powodem tej decyzji jest deficyt finansowy w wysokości dziewięciu milionów euro. Władze Bordeaux zapowiedziały podjęcie kroków prawnych przeciwko temu orzeczeniu. Jednocześnie trwają rozmowy z brytyjskim inwestorem, który mógłby pomóc klubowi przetrwać obecny kryzys.
Problemy finansowe Bordeaux ujawniły się w pełni już tej wiosny. FIFA nałożyła wtedy na klub zakaz transferowy aż do lata 2027 z powodu sporu ze Sportingiem Gijon. Hiszpański klub twierdzi, że do tej pory nie otrzymał około 1,5 miliona euro za transfer Pedro Diaza z 2023 roku. Bordeaux odwołuje się od tej decyzji zarówno do Międzynarodowego Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS), jak i do francuskich sądów.
Sytuacji nie poprawiła także nieudana próba przejęcia klubu. W czerwcu 2025 roku ostatecznie upadła planowana akwizycja, za którą stała grupa inwestorów kierowana przez byłego niemieckiego bramkarza Olivera Kahna. Jeśli Bordeaux nie znajdzie szybkiego rozwiązania, w ciągu kilku lat może spaść z Ligue 1 aż do szóstej ligi.
