"Już tego nie wytrzymuję. Plecy mnie zabijają". Z tymi słowami miał opuszczać Saliba półfinałowe starcie z Hiszpanią, gdy jeszcze przed upływem pół godziny gry padł na murawę bez udziału rywala. "Les Bleus" w walce o finał ostatecznie przegrali 0:2.
Według dziennika "L'Équipe" francuski stoper robił wszystko, by być gotowym na mecz. Z przewlekłym bólem pleców zmaga się już od dłuższego czasu, a dział medyczny reprezentacji miał postępować według protokołu wprowadzonego przez Arsenal. Zawodnik miał lżejszy program treningowy i przyjmował silne leki przeciwbólowe.
Ten sam dziennik podaje, że najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem jest operacja. To wykluczyłoby Salibę z gry na cztery do pięciu miesięcy, a mowa o podstawowym filarze silnej defensywy "Kanonierów".
W minionym sezonie rozegrał 50 spotkań w barwach Arsenalu i kolejne 10 dla Francji. Problemy z plecami wykluczyły wychowanka St. Étienne na około 100 dni w 2023 roku.
