Norwegia wygrała po golach zdobytych przez Erlinga Haalanda (29, 43), Leo Ostigarda (76), Aymena Husseina (90+7, samobójcza), natomiast bramkę dla Irakijczyków, którzy wrócili na mundial po 40 latach, zdobył Aymen Hussein (39).
"Mój pierwszy gol był ładny, drugi jeszcze ładniejszy, więc to fantastyczne i jestem dumny z każdego, że tak dobrze zaczęliśmy. Wiemy jednak, że kolejne mecze będą jeszcze trudniejsze i będziemy musieli zagrać jeszcze lepiej” – powiedział Haaland, który został wybrany piłkarzem meczu.
"Spodziewaliśmy się zwycięstwa i na szczęście wygraliśmy. Teraz wszyscy w Norwegii będą szczęśliwi i mam nadzieję, że ludzie będą świętować. Chodzi o to, by iść dalej i nie myśleć za dużo. To trudny etap, ale skupię się na kolejnym meczu i będę szczęśliwy” – dodał napastnik Manchester City.
Haaland nie stracił nic ze swojej formy, którą prezentował w eliminacjach, i jest w najwyższej dyspozycji na najważniejszy moment roku: "Dziś widzieliście mnie grającego z tą samą energią, co podczas eliminacji do mistrzostw świata. Jestem z nas dumny. Wszyscy wiedzą, że ten turniej jest niesamowity, wszyscy wiedzą, że to dla mnie ważny moment i ważna scena. To świetna zabawa, ale jest też duża presja, więc idźmy dalej".
Przy 16 golach w 8 meczach eliminacyjnych norweski gwiazdor niemal w pojedynkę zapewnił Skandynawom awans na mistrzostwa świata w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku.
Haaland zmierzy się bezpośrednio z Kylianem Mbappe 26 czerwca, w ostatnim meczu fazy grupowej.
Norwegia, lider Grupy I, zagra jeszcze w grupie z Senegalem 23 czerwca oraz z Francją 26 czerwca. Irak zmierzy się z Francją 23 czerwca, a z Senegalem 26 czerwca.
TV Smart - Usługi telekomunikacyjne – Telewizja.
Pakiet Max miesiąc za 0 zł
