Messi szczęśliwy, ale... zmęczony. "To było niezwykle ważne zwycięstwo"

Lionel Messi świętuje wraz z kolegami w meczu fazy grupowej Mistrzostw Świata 2026 pomiędzy Argentyną a Austrią, 22 czerwca 2026 r. w Dallas w USA.
Lionel Messi świętuje wraz z kolegami w meczu fazy grupowej Mistrzostw Świata 2026 pomiędzy Argentyną a Austrią, 22 czerwca 2026 r. w Dallas w USA. PAP/EPA

W pierwszym wywiadzie po meczu z Austrią (2:0) argentyński piłkarz Lionel Messi, który zdobył oba gole i pobił strzelecki rekord wszech czasów w mistrzostwach świata, stwierdził, że jest... zmęczony. Nie krył jednak zadowolenia z wyniku, który zapewnił jego drużynie awans do fazy pucharowej.

Messi, który w środę skończy 39 lat, najpierw nie wykorzystał rzutu karnego, ale potem zdobył obie bramki dla "Albicelestes". W sumie ma już pięć w tym mundialu, a 18 od początku kariery - o dwa więcej od rekordzisty przed startem turnieju Niemca Miroslava Klose.

"Jestem bardzo zmęczony" - powiedział, ale szybko dodał, że najważniejsza jest wygrana i zapewnienie sobie awansu do 1/16 finału.

"Były chwile, gdy byłem na siebie wściekły za tego karnego, ale udało mi się zrehabilitować. To było niezwykle ważne zwycięstwo, trudne, ciężko wypracowane. Daje nam to spokój na kolejne dni. Wszystko ułożyło się dzisiaj spektakularnie. Jestem zadowolony z wyniku i pracy całej drużyny" - dodał.

Selekcjoner Lionel Scaloni także zwrócił uwagę, że wygrana nie przyszła jego drużynie łatwo.

"To był trudny mecz z silnym przeciwnikiem. Austriacy grają wysokimi piłkami, są bardzo wysocy. Niestrzelony karny nie był jakimś wielkim ciosem. Gdyby padł gol, wszystko wyglądałoby inaczej, ale dalej mieliśmy sytuację pod kontrolą. Ale teraz wszyscy możemy się cieszyć z rekordu Messiego" - powiedział.

Także trener rywali Ralf Rangnick nie krył podziwu dla bohatera wieczoru.

"On jest na zupełnie innym poziomie, jest najlepszy. Kiedy ktoś, kto ma 39 lat, strzela dwa gole w takim meczu, a pięć na początku mundialu, to robi ogromną różnicę. Pokazał dzisiaj, że nie jest jednym z najlepszych, tylko tym najlepszym" - chwalił Argentyńczyka niemiecki szkoleniowiec.

Był jednak niezadowolony z postawy swoich podopiecznych przy drugim golu oraz sędziego przy pierwszym. Jego zdaniem sędzia VAR powinien był interweniować, ponieważ doszło do faulu na bramkarzu Alexandrze Schlagerze.

W ostatniej kolejce Austria zagra z Algierią o awans do fazy pucharowej.

"Nie będę odpowiadał na pytania o to, kto będzie naszym rywalem w 1/16 finału, bo jeszcze musimy się do tego etapu zakwalifikować. Nie ma znaczenia, na kogo trafimy, wcześniej jeszcze potrzebny jest nam remis albo - jeszcze lepiej" - zwycięstwo w ostatnim meczu grupowym.

Argentyna prowadzi w grupie z sześcioma punktami i najprawdopodobniej tej pozycji już nie straci. Austria ma trzy, a Jordania i Algieria, które zmierzą się we wtorek o 5 rano czasu polskiego, pozostają na razie bez zdobyczy.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen