Po zwycięstwach rywali z czołówki tabeli Al Nassr podejmował Neom w 10. kolejce ligi saudyjskiej. Gospodarze nie mogli sobie pozwolić na błąd, walcząc o utrzymanie się na podium.
Samuel Costa, João Félix i Cristiano Ronaldo rozpoczęli mecz w wyjściowym składzie, a kapitan reprezentacji Portugalii był jedną z najważniejszych postaci pierwszej połowy. Już po gwizdku sędziego kończącym pierwszą połowę VAR dopatrzył się nadepnięcia przez Al Burayka na João Félixa w polu karnym i grę wznowiono z piłką ustawioną na wapnie.
Cristiano Ronaldo podszedł do rzutu karnego, który miał przynieść mu, jak się spodziewano, 982. gola. Portugalczyk stanął naprzeciw Marcina Bułki, który doskonale wyczuł kierunek, ale ostatecznie mógł spokojnie opaść na murawę - piłka przeleciała obok słupka.
To zdecydowanie nie była noc portugalskiego snajpera. Ronaldo zmarnował jeszcze jedną świetną okazję, a spotkanie Al Nassr coraz bardziej zamieniało się w wieczór frustracji. Łącznie CR7 oddał aż sześć strzałów, które łącznie osiągnęły wartość 1,59 gola oczekiwanego (xG).
Wtorkowy mecz rozstrzygnął jednak inny Portugalczyk. João Félix uderzeniem do siatki zapewnił Al Nassr trzy bardzo ważne punkty. Był to jeden z zaledwie dwóch celnych strzałów gospodarzy na 17 prób.
Zespół z Rijadu zajmuje trzecie miejsce z 22 punktami, tracąc trzy do lidera Al Qadsiah, ale ma o jeden rozegrany mecz mniej. Neom jest piąty i ma 16 punktów.
