Frederico Duarte o Wiśle: "Zrozumiałem, że to coś znacznie większego, niż sobie wyobrażałem"

Frederico Duarte w centrum uwagi podczas awansu Wisły
Frederico Duarte w centrum uwagi podczas awansu WisłyMARCIN GOLBA / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFP

Oczekiwanie w Krakowie dobiegło końca. Po nieudanej próbie awansu w barażach w poprzednim sezonie, Wisła w końcu wróciła do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce, a jednym z wyróżniających się zawodników był Portugalczyk. Frederico Duarte był jedną z kluczowych postaci drużyny i opowiedział o świętowaniu w rozmowie z Flashscore.

22 grudnia 2025 roku Frederico Duarte opowiedział Flashscore o swojej karierze i wyzwaniach, jakie czekały go w barwach walczącej o powrót do elity Wisły Kraków. Wtedy cel był jasny i otwarcie deklarowany: przywrócić klub do Ekstraklasy, czyli najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce.

Sześć miesięcy później cel został wykonany. Wisła wróciła do elity po sezonie, który zdominowała od początku do końca, a Frederico Duarte odegrał w tej drodze bardzo ważną rolę. Z dziesiątką na plecach Portugalczyk był jedną z najważniejszych postaci zespołu - zwłaszcza pod nieobecność Angela Rodado - i pomógł poprowadzić jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich klubów z powrotem tam, gdzie jego miejsce.

"To był naprawdę główny cel, odkąd trafiłem do Wisły. W poprzednim sezonie ostatecznie nie udało się awansować w barażach, ale w tym roku wszystko poszło szybciej. Prawda jest taka, że byliśmy na pierwszym miejscu od pierwszej do ostatniej kolejki, dlatego to był spektakularny sezon" – wyjaśnia Frederico Duarte w rozmowie z Flashscore.

"Gdy na trzy kolejki przed końcem zapewniliśmy sobie matematyczny awans, to była niesamowita chwila. Co więcej, mieliśmy potem jeszcze kilka tygodni, by cieszyć się tym, co zbudowaliśmy przez cały rok. To było naprawdę coś wyjątkowego" – podkreśla.

"Chociaż jestem w klubie dopiero od dwóch lat, Wisła już bardzo mnie ukształtowała. Nie tylko mnie, ale także moją rodzinę. Wszyscy znajomi, którzy mnie odwiedzili, szybko zrozumieli, co ten klub znaczy. To fantastyczne miasto, w którym czuję się świetnie, i klub, który od pierwszego dnia przyjął mnie tak, jakbym był tu od lat. Jestem ogromnie wdzięczny Wiśle i wiem, że kiedy za wiele lat spojrzę wstecz, to będzie jeden z klubów, z którym będę miał najpiękniejsze wspomnienia" – dodaje.

Feta na Rynku: "Zrozumiałem, że to coś znacznie większego, niż sobie wyobrażałem"

Frederico Duarte nie potrzebował dużo czasu, by zrozumieć rozmiary Wisły. W końcu mowa o jednym z najbardziej utytułowanych klubów w Polsce, czwartym pod względem liczby tytułów, ustępującym jedynie Legii Warszawa, Ruchowi Chorzów i Górnikowi Zabrze.

Jednak dzisiejsza wielkość przejawia się przede wszystkim w pasji kibiców, którzy potrafili zamienić mecze drugiej ligi w prawdziwe widowiska, z frekwencją sięgającą ponad 27 tysięcy widzów czy wyjazdem do Chorzowa w sile ponad 23 tysięcy. Mimo to Portugalczyk zapewnia, że nic nie przygotowało go na to, co przeżył po zdobyciu tytułu i awansie do Ekstraklasy.

Podczas świętowania Kraków przybrał czerwono-białe barwy, by powitać mistrzów, dając Portugalczykowi obrazy i emocje, których długo nie zapomni. To był sen spełniony nie tylko na boisku, ale także na ulicach miasta, które znów mogło świętować powrót jednego ze swoich największych symboli na szczyt.

"Spodziewałem się czegoś wielkiego, biorąc pod uwagę rozmiar klubu, kibiców i wszystko, co dla nas zrobili przez cały sezon, zarówno u siebie, jak i na wyjazdach. Ale kiedy jechaliśmy odkrytym autobusem przez centrum miasta i przemierzaliśmy różne części Krakowa, zrozumiałem, że to coś znacznie większego, niż sobie wyobrażałem. Nigdy nie spodziewałem się zobaczyć tylu ludzi na ulicach. To było wyjątkowe uczucie i coś, czego nigdy wcześniej nie doświadczyłem w mojej karierze" – opowiada.

"Nawet trudno mi to opisać. To było jak sen. Co więcej, wszystko działo się bardzo szybko. Skończył się mecz, podnieśliśmy puchar i od razu ruszyliśmy świętować z kibicami. Wydawało się, że wszystko układa się idealnie. Wszyscy szczęśliwi, wszyscy świętują. Te chwile są wyjątkowe, bo widzisz, jak praca całego roku zostaje nagrodzona. Piłkarze, sztab szkoleniowy, pracownicy klubu – wszyscy włożyli ogromny wysiłek. Widzieć tyle szczęścia naraz to coś trudnego do opisania" – podkreśla.

Frederico Duarte podczas świętowania Wisły
Frederico Duarte podczas świętowania WisłyArquivo Pessoal

10 goli i osiem asyst: "Najlepszy sezon w mojej karierze"

Choć sukces Wisły był efektem pracy całego zespołu, warto podkreślić także indywidualny wkład Frederico Duarte w tę kampanię. Portugalczyk stał się jedną z najważniejszych postaci drużyny w trakcie sezonu, będąc najczęściej wystawianym zawodnikiem przez trenera Mariusza Jopa.

Piłkarz wychowany w Sportingu zagrał w 33 z 34 meczów sezonu i zakończył rozgrywki z imponującymi statystykami: 10 goli i osiem asyst. To połączenie regularności, skuteczności i umiejętności podejmowania decyzji sprawiło, że stał się jednym z kluczowych ogniw w drodze, która przywróciła historyczny klub z Krakowa do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce.

"Uważam, że to był najlepszy sezon w mojej zawodowej karierze. Zarówno pod względem liczby meczów, goli, asyst, jak i regularności, którą udało mi się utrzymać. Wystąpiłem we wszystkich meczach sezonu i to daje mi ogromną satysfakcję" – przyznaje.

"Jednocześnie przez cały czas czułem ogromne wsparcie kibiców. Wspierali mnie przez cały sezon i to jest bardzo ważne dla każdego piłkarza. Kiedy czujesz, że kibice cię lubią i doceniają twoją pracę, to daje dodatkową motywację" – dodaje.

Drużyna Wisły świętuje zdobycie tytułu
Drużyna Wisły świętuje zdobycie tytułuBruno Opoka/Wisla

"Bardzo chcę pomóc Wiśle w tym nowym etapie"

Cel awansu został osiągnięty, a na horyzoncie już pojawia się debiut Portugalczyka w Ekstraklasie. Frederico Duarte ma jeszcze rok kontraktu i na razie nie rozważa innego scenariusza niż dalsza gra z dziesiątką na plecach w Wiśle, pomagając klubowi utrzymać się w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce.

Po sezonie, w którym potwierdził swoją wartość zarówno indywidualnie, jak i zespołowo, pomocnik chce teraz udowodnić, że Wisła ma jakość, by rywalizować z najlepszymi. Zapowiada, że nadal będzie prezentował tę samą determinację i zaangażowanie, które uczyniły go jedną z kluczowych postaci drużyny.

"W tej chwili całą swoją uwagę skupiam na Wiśle. Mam jeszcze rok kontraktu i bardzo chcę pomóc klubowi w tym nowym etapie. Udało nam się przywrócić Wisłę tam, gdzie jej miejsce, a teraz chcemy pokazać, że mamy jakość, by rywalizować na tym poziomie. Moje cele są jasne – chcę tu zostać i pomóc klubowi rozegrać świetny sezon" – zapewnia.

"W klubie o takiej skali oczekiwania są zawsze bardzo wysokie. Nawet po awansie mentalność pozostaje ta sama: walczyć o zwycięstwo w każdym meczu. Bardzo wierzę w jakość drużyny. Mamy świetnych piłkarzy, bardzo silną strukturę i niezwykłych kibiców. Dlatego wierzę, że od pierwszej kolejki będziemy rywalizować na najwyższym poziomie" – podkreśla.

Wisła została mistrzem Betclic 1. Ligi
Wisła została mistrzem Betclic 1. LigiFlashscore

Na koniec, poproszony przez Flashscore o przekazanie wiadomości kibicom Wisły, Frederico Duarte nie ukrywał wdzięczności za wsparcie otrzymane w trakcie sezonu: "Odegrali ogromną rolę w tym sukcesie. Przez cały sezon byli naszym dwunastym zawodnikiem. Niezależnie od tego, czy graliśmy u siebie, czy na wyjeździe, zawsze byli z nami. Ich wsparcie było kluczowe".

"Mogę im zagwarantować, że nadal będziemy dawać z siebie wszystko, by pokazać, że nasze miejsce nie jest w drugiej lidze, tylko w Ekstraklasie i w walce o najwyższe cele. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że możemy przeżywać ten moment razem z nimi i chcemy dalej wspólnie budować coś ważnego".

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen