Ligowy semafor: kontrowersje na finiszu rozgrywek, niemoc Pasów i imponujące Zagłębie

Aleksandar Cirković (po lewej) z Lechii i Carlos Isaac (po prawej) z Widzewa podczas meczu Ekstraklasy.
Aleksandar Cirković (po lewej) z Lechii i Carlos Isaac (po prawej) z Widzewa podczas meczu Ekstraklasy.Mikolaj Barbanell / Zuma Press / Profimedia

Sezon PKO BP Ekstraklasy dobiega końca, jednak emocje tylko wzrastają. Szkoda, że jednocześnie nie maleje liczba kontrowersji sędziowskich, które mają spory wpływ na ostateczne wyniki. W 32. kolejce rozgrywek po raz kolejny zobaczyliśmy zaskakującą słabość Cracovii, ale także świetną postawę Zagłębia. Co najbardziej przykuło naszą uwagę?

Światło czerwone. Przełamanie, ale czy uczciwe

Wypadałoby przede wszystkim docenić Legię, że wreszcie zdołała przełamać klątwę Niecieczy. Szkoda jedynie, że w tym mało przekonującym i tak zwycięstwie nie zabrakło kontrowersji, która mogła mieć znaczny wpływ na wynik. Chodzi oczywiście o uderzenie łokciem Damiana Hilbrychta w twarz przez Kacpra Chodynę. Sam jestem przeciwnikiem zbyt drobiazgowego gwizdania, ale w tej sytuacji zawodnik Legii moim zdaniem przesadził i nawet jeśli nie zrobił tego z premedytacją, to przynajmniej nie zadbał o uniknięcie skrzywdzenia przeciwnika. A wszystko działo się w polu karnym przy prowadzeniu gości...

Jak zwykle sporo emocji było także w meczu Widzewa. Łodzianie przedłużyli nadzieje na utrzymanie, choć spotkanie z Lechią mogło rozpocząć się dla nich zupełnie inaczej, a raczej powinno. Zwykle Hiszpanie wzbogacają naszą ligę o kulturę i technikę gry, leczy tym razem było inaczej. Carlos Isaac już w czwartej minucie brutalnie zaatakował Aleksandara Cirkovicia, trafiając w jego staw skokowy. Ostatecznie zobaczył za to żółtą kartkę, choć gospodarze powinni od tego momentu grać w osłabieniu.

W końcówce rozgrywek emocje rosną, tym bardziej liczymy, że spokój i opanowanie zachowają sędziowie. Jednak te i inne przykłady z ostatnich kolejek pokazują, że system VAR wciąż ma wiele niedoskonałości. A przecież wszyscy chcemy, by rozstrzygnięcia były po prostu sprawiedliwe.

Światło pomarańczowe. Łatwej nie będzie

W kilka czy kilkanaście dni nie da się zrobić wiele, zwłaszcza przy fatalnej atmosferze. Nikt nie oczekiwał zatem od Bartosza Grzelaka cudów, jednak trzeba przyznać, że Cracovia w ostatnich kolejkach nieco się skompromitowała, notując jedynie trzy punkty w trzech meczach, w których grała w przewadze. Raz chodziło o stratę gola w końcówce, a dwukrotnie o brak wykorzystania gry w przewadze, by sięgnąć po pełną pulę. I tak z drużyny, która pozytywnie zaskakiwała na początku sezonu, stała się zespołem uwikłanym w walkę o utrzymanie. Bardziej sprzyjających okoliczności może już nie być.

Ostatnie wyniki Cracovii
Ostatnie wyniki CracoviiFlashscore

Światło zielone. Siła nie tylko w nogach

Pod tym względem - psychologicznym - zaimponowali mi za to piłkarze Zagłębia Lubin. Jasne, oni też zapewniają swoim fanom huśtawkę emocji i sporo nerwów, z drugiej strony pokazują, że każdą złą serię można przerwać, nawet gdy teoretycznie kolejny przeciwnik jest tylko mocniejszy.

Tym razem podopieczni Leszka Ojrzyńskiego zaskoczyli mimo wszystko pretendenta to tytułu i zdobywcę Pucharu Polski, wygrywając na trudnym terenie w Zabrzu, przy tym z większą liczbą strzałów celnych. A ja zawsze doceniam nie tylko rezultaty, ale i rozwój drużyny i budowanie odporności mentalnej, bo to zwykle w tej strefie polskie drużyny przegrywają walkę o wyższe cele w europejskich pucharach.

Autor: Joachim Lamch
Autor: Joachim LamchFlashscore

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen