"Zwycięstwo GKS jest za wysokie, patrząc z mojej perspektywy. Do momentu straconej pierwszej – trzeba przyznać pięknej – bramki, prowadziliśmy grę, mieliśmy przewagę, stwarzaliśmy zagrożenie. Oddaliśmy dziś dużo strzałów, mieliśmy piłkę, ale w tej najważniejszej statystyce GKS nas wypunktował, bo był skuteczny. Nam zabrakło jakości przed bramką, bo sytuacje mieliśmy" – dodał Majewski.
Zaznaczył, że mimo takiej porażki drużyna idzie w dobrą stronę.
"Musimy wykorzystywać sytuacje, bo inaczej się nie da. Dziś popełniliśmy indywidualne błędy w obronie, szczególnie przy czwartej straconej bramce, stąd taki wynik, a nie inny" – podsumował.
Trener GKS Rafał Górak nie ukrywał, że wysokie zwycięstwo bardzo go cieszy.
"Rozegraliśmy dobre spotkanie, byliśmy skuteczni, ale to nie były łatwe zawody" – stwierdził.
Zaznaczył, że niecodziennie wygrywa się w ekstraklasie 5:0.
"Pamiętam każdy mecz w tej lidze, bo długo na nie czekałem. Dla mnie najważniejsze jest, by twardo stąpać po ziemi. Nie ma co popadać w euforię. Trzeba po prostu robić dalej swoje. Przed nami kolejne wyzwania, mam poczucie, że trzeba być spokojnym" – zauważył.
GKS po raz pierwszy w tym sezonie nie stracił gola. Zwycięstwo przypieczętował 19-letni wychowanek, napastnik Jakub Kokosiński, krótko po wejściu na boisku z ławki rezerwowych.
"Czekaliśmy na to czyste konto. Gdybyśmy stracili gola, trochę złości by było. Jakubowi gratuluję. To chłopak, który trafił do naszej drużyny U-7. Jest cierpliwy, bardzo pracowity i szalenie skromny. "Gieksiarz” z krwi i kości" – zakończył Górak.
