"Widać było w pierwszej połowie, jak naszym zawodnikom zależy. Bardzo się cieszę, że uczyniliśmy wielu kibiców szczęśliwymi, nie tylko w Zabrzu" - dodał.
Podkreślił, że czeka go wiele pracy przez kolejnym sezonem, w którym Górnik zagra w kwalifikacjach Ligi Mistrzów. Start w drugiej rundzie kwalifikacji - w ścieżce ligowej - oznacza bardzo poważnego rywala już na starcie. Gdy opadnie kurz po fecie, trzeba będzie przedyskutować możliwości wzmocnienia kadry.
"Jestem naprawdę dumny z chłopaków, za nami mnóstwo ciężkich meczów. Była presja, ale graliśmy na luzie. Wiemy, że czeka nas bardzo ciężki sezon, musimy popełnić jak najmniej błędów. O wzmocnieniach składu już rozmawialiśmy" – zaznaczył. Jednym z pierwszych nazwisk już w sobotę wspominanych przez Goal.pl jako potencjalne wzmocnienie jest Afimico Pululu. Napastnik opuszcza Jagiellonię Białystok i Górnik poczynił pierwsze kroki, by przekonać go do gry w Zabrzu.
Mistrz świata z 2014 roku Lukas Podolski nowy właściciel Górnika, sobotnim spotkaniem zakończył piłkarską karierę.
"Nie można sobie wyobrazić lepszego zakończenia kariery. Zdobyliśmy Puchar Polski i srebrny medal. Dziś klub wygląda lepiej, niż pięć lat temu, kiedy tu przyszedłem, ale jeszcze nie jesteśmy na topie" – stwierdził 130-krotny reprezentant Niemiec.
Podkreślił, że po zakończeniu długiej piłkarskiej kariery zasłużył na urlop z rodziną. "Gdybym powiedział teraz żonie, że nadal będę robił to, co wcześniej, to by mnie zabiła albo wyrzuciła z domu. Nie wiem, kiedy pojedziemy na urlop, ale parę tygodni razem spędzimy. To nie było łatwe, kiedy ja - stary dziad - ciągle wyjeżdżałem. Miało tak być przez rok (w Górniku), trwało pięć lat" – powiedział.
Zaznaczył, że klub zatrudnia profesjonalistów, którzy zajmą się kwestiami transferowymi i marketingowymi. Po zakończeniu spotkania odbyła się dekoracja wicemistrzów Polski. Srebrny medal dostał również były kapitan Górnika Stanisław Oślizło. Piłkarze gospodarzy utworzyli szpaler, którym przeszedł Podolski oraz żegnający się z klubem obrońca Paweł Olkowski, który w sobotę zagrał w zabrzańskich barwach po raz 200.
Podczas pożegnania „Poldiego” kibice założyli przygotowane przez organizatorów papierowe maski z podobizną kończącego karierę gracza.
"To nie jest koniec. Jedziemy dalej. Mamy tylko jedno życie, trzeba się nim cieszyć. Gra się dla kibiców, to fajne, że można im dać radość" – zadeklarował Podolski.
