"To jest najlepsze: wciąż jesteśmy głodni, wciąż wymagamy od siebie więcej i staramy się iść naprzód" – powiedział reprezentant Polski w klubowych mediach, podkreślając, że drużyna "niebiesko-białych" koncentruje się na ponownym zdobyciu trofeów.
"Zdrowa nienawiść" do trenera przygotowania fizycznego
Obrońca FC Porto nie ukrywał, jak wymagający fizycznie jest ten etap przygotowań i żartobliwie opowiedział, jak drużyna radzi sobie z wysokimi wymaganiami trenera przygotowania fizycznego.
"W tym momencie czujemy zdrową nienawiść do Calluma Walsha, bo jest wobec nas bardzo wymagający. Mimo to wiemy, że to konieczne, by walczyć o najwyższe cele. W zeszłym roku udowodniliśmy, że nas na to stać, że potrafimy grać intensywnie i ciężko pracować" – podkreślił Bednarek, przypominając, że odporność fizyczna to klucz do nadchodzącego sukcesu.
Niezłomna jedność i znaczenie odpoczynku
Oprócz aspektu sportowego, środkowy obrońca podkreślił także atmosferę w szatni jako jeden z największych atutów FC Porto – "więź", która została już sprawdzona i potwierdzona w obliczu trudności minionego sezonu.
"Myślę, że już stworzyliśmy między sobą więź. W poprzednim sezonie, w trudnych momentach — a było ich wiele, jak choćby kontuzje — to się potwierdziło. Każda chwila spędzona razem sprawia, że jako drużyna i grupa zawodników stajemy się lepsi".

W okresie, gdy odpoczynek odgrywa kluczową rolę ze względu na narastające zmęczenie, Jan Bednarek zdradził także swój sposób na relaks między treningami prowadzonymi przez sztab szkoleniowy.
"Lubię oglądać golfa. To ważne, by oczyścić umysł i właśnie to najczęściej robię w wolnym czasie" – wyznał środkowy obrońca "Smoków".
