Do incydentu doszło podczas sobotniego meczu towarzyskiego pomiędzy Chelsea a Realem Sociedad. Enzo Fernández, który wszedł na boisko z ławki rezerwowych na trzydzieści minut przed końcowym gwizdkiem, został powitany gwizdami ze strony własnych kibiców.
Przy każdym kontakcie z piłką Argentyńczyk był obiektem mieszanki gwizdów i oklasków – te ostatnie pochodziły od części kibiców, którzy bezskutecznie próbowali zagłuszyć negatywne reakcje.
Jego gest radości po strzeleniu bramki, która zapewniła Argentynie zwycięstwo w półfinale mistrzostw świata z Anglią – podczas którego wielu argentyńskich piłkarzy wywiesiło transparent dotyczący Falklandów – wzbudził gniew kibiców londyńskiego klubu.
