Pomocnik zrobił bardzo dobre wrażenie podczas gry w Nottingham Forest, ale wysokość kwoty od razu wzbudziła zdziwienie.
Dla klubu przyzwyczajonego do operowania na najwyższym poziomie rynku był to i tak znaczący wydatek za 23-latka, który dopiero niedawno ugruntował swoją pozycję jako jeden z czołowych pomocników Premier League.
Wewnątrz City jednak panowało pełne zrozumienie, co klub kupuje.
Wiedzieli, że prawdopodobnie stracą Rodriego i zamiast szukać tylko krótkoterminowego zastępstwa, chcieli pozyskać pomocnika na poziomie Premier League, który mógłby stać się częścią nowego pokolenia drużyny.
Anderson był postrzegany jako taki zawodnik.
Późniejsze transfery Ayyouba Bouaddiego i Enzo Fernandeza dodały jeszcze więcej jakości i głębi w środku pola, ale to właśnie Anderson wniósł chyba największy spokój do klubu przechodzącego przez poważny okres zmian.
Źródła potwierdzają, że City są bardzo zadowoleni z tego, jak szybko się zaaklimatyzował.
W sobotę rozegrał pełne 90 minut w wygranym 1:0 meczu z Coventry City i widać u Andersona opanowanie, które nie zdradza jego 23 lat. Rzadko traci głowę przy piłce, dobrze radzi sobie pod presją i potrafi utrzymać futbolówkę, co szybko uczyniło go ważnym punktem odniesienia dla drużyny.
Te cechy okazały się kluczowe w momencie, gdy City próbuje się przebudować pod wodzą Enzo Mareski po odejściu Pepa Guardioli.
W klubie już rośnie przekonanie, że ta ewolucja może się udać, a Anderson odegrał dużą rolę w budowaniu tej wiary.
Maresca widzi w nim defensywnego pomocnika City, a ta rola powinna mieć ogromne znaczenie dla kształtu środka pola w kolejnych latach.

Anderson daje Maresce zawodnika, który potrafi dyktować tempo gry, chronić posiadanie piłki i zapewniać kolegom więcej swobody.
Porównania do Rodriego są nieuniknione, ale City już teraz czują się pewniej dzięki jego obecności.
Dlatego właśnie kwota 116 mln funtów wewnątrz klubu zaczyna być coraz mniej istotna.
Przed nim jeszcze długa droga, ale pierwsze sygnały są bardzo obiecujące. Dla Manchesteru City, który próbuje odnaleźć nową tożsamość po Guardioli i Rodrim, pojawienie się Andersona może okazać się najważniejszym elementem przebudowy.
