Pięć goli na Old Trafford. Fernandes dogonił rekord asyst De Bruyne i Henry'ego

Pięć goli na Old Trafford. Fernandes dogonił rekord asyst De Bruyne i Henry'ego
Pięć goli na Old Trafford. Fernandes dogonił rekord asyst De Bruyne i Henry'egoPhoto by MOLLY DARLINGTON / GETTY IMAGES EUROPE / GETTY IMAGES VIA AFP

Manchester United i Nottingham Forest nie mają już w tym sezonie żadnych wielkich celów do osiągnięcia, nie czyhają na nich żadne zagrożenia w tabeli, a mimo to oba zespoły zaprezentowały świetne widowisko zakończone zwycięstwem 3:2 Czerwonych Diabłów. Bruno Fernandes zanotował swoją 20. asystę w sezonie Premier League i w ostatniej kolejce sezonu powalczy o pobicie rekordu Thierry'ego Henry'ego i Kevina De Bruyne.

Zdecydowanie więcej emocji mieliśmy w drugiej części spotkania, bo w pierwszej jedynego gola już na samym początku rywalizacji strzelił Luke Shaw, dla którego było to pierwsze trafienie w tym sezonie. Anglik dopadł do piłki wybijanej przez obrońców Nottingham i mocnym strzałem z pola karnego posłał piłkę tuż obok słupka. 

Goście chcieli jednak popsuć pożegnanie Manchesteru United ze swoimi kibicami na dobrych kilka tygodni, bo w 53. minucie Elliot Anderson, którego Czerwone Diabły na pewno będą zabiegać w letnim oknie transferowym, wstrzelił piłkę w pole karne, a tam zamknął je Morato, doprowadzając do remisu. 

Statystyki Bruno Fernandesa w meczu z Nottingham
Statystyki Bruno Fernandesa w meczu z NottinghamOpta by StatsPerform

Zaledwie dwie minuty później doszło do bardzo kontrowersyjnej sytuacji. Bryan Mbeumo w polu karnym rywali zagrał ręką przyjmując piłkę, a po chwili w tej samej akcji do siatki futbolówkę skierował Matheus Cunha. W pierwszym momencie gol został cofnięty, ale po chwili był długo analizowany przez VAR. Wszyscy widzieli kontakt z ręką Kameruńczyka, ale to sędziowie musieli ocenić, czy był on nieprzepisowy. I finalnie Manchester United ponownie wyszedł na prowadzenie, bo arbiter zmienił decyzję i gola uznał. 

Mieliśmy już godzinę gry na liczniku, a wciąż żadnej asysty na swoim koncie nie miał Fernandes. Portugalczyk walczy z rekordem liczby asyst w jednym sezonie w erze Premier League i liczy, że uda mu się go pobić. W 64. minucie wypracował kapitalną okazję Mbeumo, ale ten koncertowo ją zmarnował kopiąc piłkę bardzo wysoko nad bramką. 

Gdy na twarzy Portugalczyka była już widoczna frustracja z nieudolności jego partnerów, Mbeumo odkupił swoje winy i wykończył dogranie Fernandesa w pole karne dziesięć minut później. To oznaczało, że na tablicy wyników było już 3:1, a lider pomocy Czerwonych Diabłów miał swoją 20. asystę. 

Radość gospodarzy szybko została jednak popsuta, bo bardzo ładnym trafieniem po zaledwie dwóch minutach popisał się Morgan Gibbs-White, a kolejną asystę zanotował z kolei Anderson. 

W doliczonym czasie gry Fernandes był już milimetry od pobicia rekordu. Po zagraniu od niego w świetnej sytuacji znalazł się Diogo Dalot, ale trafił on w słupek, a na Old Trafford wszyscy złapali się za głowę.

Więcej bramek już nie padło, Manchester United zaklepał sobie trzecie miejsce na koniec tego sezonu Premier League, ale w ostatniej kolejce przeciwko Brighton zespół Michaela Carricka będzie zapewne robił wszystko, by Fernandes dodał do swojego dorobku jeszcze jedną, rekordową asystę. 

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen