Były piłkarz Leeds podpisał czteroletni kontrakt na Bliskim Wschodzie, w trakcie którego będzie zarabiał niewiarygodne 17 milionów euro netto rocznie, jak podaje dziennikarz Sky Sports Florian Plettenberg.
Wszystkie koszty związane z ogromnym odstępnym, które czyni Summerville'a drugim najdroższym zakupem Al Hilalu tuż po Brazylijczyku Neymarze, pokrył z własnej kieszeni książę Alwaleed bin Talal. Uroczyste podpisanie kontraktu odbyło się w piątkowy wieczór bezpośrednio podczas obozu treningowego arabskiej drużyny w Austrii.
Hojna rekompensata cieszy także londyńskich działaczy, dla których to trzecia najbardziej dochodowa sprzedaż w historii klubu. Przed holenderskim zawodnikiem są już tylko Declan Rice oraz Mateus Fernandes, który niedawno przeniósł się za wielkie pieniądze do Tottenhamu Hotspur.
O ofensywnego asa szczególnie zabiegała AS Roma, oferując nawet 45 milionów euro. Jednak finansowej potędze arabskiego giganta, który za piłkarza ma zapłacić od razu 65 milionów euro i 11 milionów w bonusach, europejska konkurencja nie była w stanie się przeciwstawić.
Summerville zasłużył na transfer znakomitymi indywidualnymi występami. W minionym sezonie Premier League co prawda nie uchronił Młotów przed spadkiem, ale w 31 meczach zdobył pięć bramek i zanotował dwie asysty.
Następnie na mistrzostwach świata rozegrał dla reprezentacji cztery spotkania, zdobywając dwa gole i dwie asysty. W pierwszej reprezentacji Holandii zadebiutował tuż przed rozpoczęciem turnieju.
