Tottenham powalczy o utrzymanie z Evertonem. Co mówią liczby przed tym starciem?

Joao Palhinha z Tottenhamu w akcji przeciwko Evertonowi
Joao Palhinha z Tottenhamu w akcji przeciwko EvertonowiMI News/NurPhoto / Shutterstock Editorial / Profimedia

Trudno uwierzyć, że przed ostatnią kolejką sezonu 2025/26 Premier League Tottenham Hotspur wciąż może spaść do drugiej ligi angielskiej po raz pierwszy od 49 lat.

W rzeczywistości był to fatalny sezon dla Kogutów, na co wpływ miała także absurdalnie długa lista kontuzji. To również utrudniło Ange Postecoglu osiągnięcie sukcesu na krajowym podwórku podczas jego pracy w klubie.

Spurs wciąż potrzebują punktu do utrzymania

Po tym, jak Australijczyk poprowadził ekipę z północnego Londynu do triumfu w Lidze Europy w poprzednim sezonie, wydawało się, że sytuacja się poprawia, mimo że Spurs uniknęli spadku tylko o jedno miejsce, choć mieli aż 13 punktów przewagi nad zajmującym 18. pozycję Leicester City.

Niestety, klub nie potrafił odpowiednio wykorzystać sukcesu w Europie i wszystko zaczęło się powoli sypać pod wodzą Thomasa Franka – szkoleniowca cenionego za zmysł taktyczny, ale który nigdy wcześniej nie prowadził wielkiego klubu, z całym szacunkiem dla Brentford i jego wcześniejszych pracodawców.

Przed ostatnią kolejką sezonu 2025/26 Spurs wciąż potrzebują przynajmniej punktu w starciu z Evertonem, by zapewnić sobie grę w Premier League w sezonie 2026/27.

Na szczęście dla klubu Roberto De Zerbi od razu zrobił różnicę jako pierwszy trener. Po katastrofalnie krótkiej kadencji Igora Tudora zadanie Włocha było jasne: uratować Tottenham przed spadkiem.

Ogromna poprawa pod wodzą De Zerbiego

Choć drużyna przegrała pierwszy mecz pod jego wodzą z Sunderlandem oraz ostatnie spotkanie na stadionie Chelsea, po drodze zespół z N17 pokonał Aston Villę i Wolves, a także zremisował z Leeds United i Brighton.

West Ham, który spadnie zamiast Tottenhamu, jeśli nie pokona Leeds, przegrał trzy ostatnie mecze, co sprawia, że przewaga wciąż jest po stronie zespołu z północnego Londynu.

Aktualna forma Tottenhamu
Aktualna forma TottenhamuFlashscore

Kibiców Spurs może cieszyć fakt, że Everton wygrał tylko jedno z ostatnich 16 ligowych spotkań wyjazdowych na stadionie Kogutów, a cztery ostatnie mecze przegrał tam łącznie 1:13.

Warto dodać, że będzie to już dziesiąty przypadek, gdy The Toffees kończą sezon meczem z londyńskim zespołem w stolicy. W poprzednich dziewięciu takich spotkaniach wygrali tylko raz – z Fulham w sezonie 2008/09.

Everton bez zwycięstwa od sześciu spotkań

Everton nie wygrał także żadnego z ostatnich sześciu meczów z różnymi rywalami, a David Moyes nie zanotował serii siedmiu ligowych spotkań bez zwycięstwa od 2023 roku, gdy prowadził West Ham.

Ostatni raz, gdy nie udało mu się wygrać siedmiu kolejnych meczów z Evertonem, miał miejsce w 2010 roku.

Co więcej, drużyna z północnego zachodu Anglii prowadziła w każdym z trzech ostatnich spotkań Premier League, ale nie zdołała wygrać żadnego z nich (3:3 z Manchesterem City, 2:2 z Crystal Palace i 1:3 z Sunderlandem). Jednak tylko w październiku 1999 roku prowadziła, ale nie wygrała, w czterech kolejnych meczach.

Aktualna forma Evertonu
Aktualna forma EvertonuFlashscore

Choć Spurs przegrali w ostatniej kolejce poprzedniego sezonu (1:4 z Brighton), nie zdarzyło im się przegrać dwóch ostatnich kolejek z rzędu od sezonów 2007/08–2009/10. Jeśli gospodarze wygrają w niedzielę, po raz pierwszy od sezonu 2017/18 zaliczą dublet nad Evertonem.

Warto jednak pamiętać, że Koguty nie wygrały żadnego z ostatnich dziesięciu domowych spotkań w Premier League, co jest ich najdłuższą taką serią od 14 meczów bez zwycięstwa w N17 między październikiem 1993 a kwietniem 1994 roku.

Richarlison musi być skuteczny

Jeśli Tottenham się utrzyma i znów zakończy sezon na 17. miejscu, będzie to pierwszy przypadek dwóch tak niskich lokat z rzędu w najwyższej klasie rozgrywkowej od lat 1912/13–1914/15, kiedy kończył rozgrywki na 17., 17. i 20. pozycji.

Tottenham liczy, że najlepszy strzelec Richarlison będzie skuteczny przeciwko swojemu byłemu klubowi.

Brazylijczyk ma w tym sezonie Premier League na koncie 15 udziałów przy golach, a w pięciu ostatnich meczach przeciwko Evertonowi zdobył cztery bramki i zaliczył jedną asystę.

Powrót Jamesa Maddisona nie mógł nadejść w lepszym momencie dla De Zerbiego, który szuka kreatywności w ofensywie. Spurs będą jednak musieli radzić sobie bez Xaviego Simonsa, Wilsona Odoberta, Mohameda Kudusa, Dejana Kulusevskiego, Bena Daviesa i Cristiana Romero.

Romero leci do Argentyny

Romero nie pojawi się nawet na stadionie, bo woli polecieć do Argentyny, by obejrzeć swój były klub Belgrano w meczu o tytuł z River Plate.

Dominic Solanke przejdzie jeszcze testy medyczne przed meczem, ale jego występ również stoi pod znakiem zapytania.

Tottenham Hotspur v Everton – prawdopodobieństwo zwycięstwa
Tottenham Hotspur v Everton – prawdopodobieństwo zwycięstwaOpta by Stats Perform

W ekipie gości na pewno zabraknie Jarrada Branthwaite'a i Jacka Grealisha, a Idrissa Gueye przejdzie jeszcze testy, które zdecydują o jego dostępności.

W trzech ostatnich meczach między tymi drużynami padły co najmniej trzy gole, więc i tym razem emocji nie powinno zabraknąć aż do ostatniego gwizdka.

Śledź to kluczowe starcie na Flashscore.

Jason Pettigrove
Jason PettigroveFlashscore

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen