Szczególnie na początku sezonu występy Wirtza były regularnie oceniane bardzo krytycznie. Były gwiazdor Liverpoolu Jamie Carragher wyróżniał się przy tym jako największy krytykant. "Gram w piłkę, bo sprawia mi to przyjemność” – powiedział Wirtz. Dodał: "Chcę odnosić sukcesy, wszystko jest w porządku”.
W wygranym 2:0 meczu z Brighton & Hove Albion Wirtz miał udział przy pierwszym golu Liverpoolu. Po jego strzale piłka odbiła się od Pascala Grossa i wpadła do siatki, jednak Premier League uznała trafienie za samobójcze. "Potrafię sobie z tym poradzić” – skomentował Niemiec, który wciąż czeka na pierwszą bramkę w tym sezonie Premier League.
Kostka niepokoi Wirtza
We wtorek 23-latek strzelił gola w meczu Ligi Mistrzów z Villarrealem (4:3), a ostatnio prezentował wyraźnie rosnącą formę. Według Wirtza spotkanie z Brighton było już także "całkiem dobrym futbolem Liverpoolu”. "Rozwijamy się w dobrym kierunku” – podkreślił Wirtz.
Po wymuszonej przez kontuzję zmianie były zawodnik Leverkusen uspokoił kibiców. Nie przeszedł jeszcze żadnych "badań”, ale powiedział: "Myślę, że to nic poważnego”. Wirtz doznał urazu prawej kostki i dodał: "W ostatnich tygodniach kilka razy lekko skręciłem kostkę. Muszę nad tym zapanować. Myślę, że w następnym meczu znów będę do dyspozycji".
