Barcelona nie mogła świętować zwycięstwa w El Clásico przed własnymi kibicami, a Pedri nie szukał wymówek po porażce 1:2 z Realem Madryt. Pomocnik Barcelony przyznał, że zespół zaprezentował się poniżej oczekiwań, a wśród przyczyn porażki wskazał straty piłki i błędy w defensywie.
"Ogólnie nie rozegraliśmy wielkiego meczu. W pierwszej połowie nie byliśmy sobą. Wiele rzeczy mogliśmy zrobić lepiej. W drugiej doprowadziliśmy do remisu, a przy tej kontrze, o której wiedzieliśmy, że mogą ją przeprowadzić, ale nie broniliśmy się dobrze, strzelili drugiego gola” - zaznaczył.
Straty piłki, zbyt wysoka cena
Kanaryjczyk zwrócił również uwagę na brak płynności w grze zespołu w pierwszych 45 minutach. Barça poprawiła się po przerwie, ale nie zdołała zapobiec temu, by Real wykorzystał jej błędy i wywiózł trzy punkty.
"W pierwszej połowie graliśmy bardzo wolno, popełniliśmy wiele głupich strat i za takie rzeczy się płaci, musimy się poprawić i iść dalej. To trzy punkty. Chcieliśmy wygrać El Clásico przed własnymi kibicami, ale sezon jest bardzo długi”.
Porażka pozostawiła również gorzki posmak, bo Barcelona nie mogła podarować swoim kibicom radości. Pedri chciał spojrzeć dalej niż tylko na wynik i przypomniał, że przed zespołem wciąż jeszcze długa część sezonu.
"Chcieliśmy zadedykować zwycięstwo kibicom, ale nie udało się. To jednak tylko trzy punkty, La Ligi nie wygrywa się w tym spotkaniu” - dodał.
