Na konferencji prasowej przed meczem Pucharu Ligi z Academico Viseu trener Francesco Farioli uspokoił kibiców Porto. Włoski szkoleniowiec poinformował, że kontuzja Polaka nie jest groźna i wynika z przeciążenia:
"Jeśli chodzi o Oskara Pietuszewskiego, to nic poważnego, tylko drobne skurcze i niewielkie dolegliwości, które się pojawiały. Wymaga to od nas pewnej uwagi, ale sądzę, że on również wkrótce wróci do gry. To, co wydarzyło się podczas ostatniej przerwy reprezentacyjnej, kiedy to niektórzy zawodnicy nie zostali z nami, aby odzyskać formę fizyczną, ostatecznie utrudniło im powrót do rywalizacji".

"Oskar wciąż potrzebuje czasu, aby dostosować się do poziomu rozgrywek; sądzę, że te problemy mięśniowe są z tym związane. Mam jednak nadzieję, że powróci przed kolejną przerwą reprezentacyjną". Jeśli zatem przewidywania Farioliego się sprawdzą, polski napastnik powinien być gotowy do gry jeszcze przed 9 listopada.
Przypomnijmy, że Pietuszewski rozpoczął sezon, dochodząc do siebie po problemach fizycznych. Wystąpił tylko w czterech oficjalnych meczach, a po raz ostatni w podstawowym składzie zagrał przeciwko PSV w Lidze Mistrzów.
Otrzymuj wszystkie wiadomości o ulubionych drużynach i piłkarzach
Transfery, newsy, wywiady: Włącz powiadomienia dla artykułów o Twoich ulubionych zawodnikach i drużynach.

