Lazio - Mantova 0:2
Rzymianie przegrali u siebie, mimo że mieli aż 70 procent posiadania piłki. Outsidera na prowadzenie wyprowadziło precyzyjne trafienie Francesca Ruocca w 75. minucie, a sensacyjne zwycięstwo Mantovy przypieczętował w doliczonym czasie gry kanadyjski napastnik Ismael Cajazzo.
"To bolesny cios. Biorę na siebie pełną odpowiedzialność. Wiedzieliśmy, że czeka nas dużo pracy. W tej chwili to boli i musimy przeprosić. Idziemy dalej i zdecydowanie stoję za tymi chłopakami, którzy dają z siebie wszystko" - powiedział trener w pomeczowej rozmowie dla Sportmediaset.
"Mamy wiele aspektów do poprawy. Ten moment był bolesny, ale musimy pozostać silni. To prawda, że mieliśmy kilka okazji, ale w pierwszej połowie graliśmy tylko na pół gwizdka – nie byliśmy wystarczająco agresywni i zostawiliśmy im za dużo miejsca. Wolałbym, żeby zawodnicy stwarzali sytuacje i ich nie wykorzystywali. Od pierwszego dnia wiemy, że musimy trzymać się razem i ciężko pracować. Tylko dzięki ciężkiej pracy i pragnieniu udanego sezonu możemy z tego wyjść" - dodał.
Gattuso objął Lazio w lipcu, cztery miesiące po odejściu z funkcji selekcjonera reprezentacji Włoch. Kadra narodowa pod jego wodzą nie awansowała na trzecie mistrzostwa świata z rzędu, a jego nominacja na trenera rzymskiego zespołu spotkała się ze sporą krytyką kibiców.
Lazio zostało jedynym z dwunastu uczestników Serie A w 2. rundzie Pucharu Włoch, które odpadło z rozgrywek. Siedmiokrotny triumfator tych rozgrywek przegrał w maju w finale poprzedniej edycji z Interem Mediolan (0:2).
