Na oczach nowego selekcjonera reprezentacji Francji Zinedine'a Zidane'a w pierwszej połowie przewagę na boisku mieli zgodnie z oczekiwaniami faworyci z PSG. To jednak gospodarze potrafili wykorzystać jedyną okazję. Krótko po upływie pół godziny gry kapitan Thauvin dobrze zamknął akcję na dalszym słupku i skierował do siatki mocne podanie Udola.
Paryżanie mimo kilku szans nie zdołali wyrównać i w walce o to trofeum znaleźli dopiero drugiego pogromcę od 2013 roku, odkąd biorą udział w meczu pomiędzy zdobywcą pucharu a mistrzem ligi. Pięć lat temu przegrali z Lille.
Lens jako siódmy francuski klub skompletowało kolekcję trofeów ze wszystkich czterech krajowych rozgrywek. W klubowej gablocie ma także triumf w Ligue 1 (1997/98), zwycięstwo w Coupe de France (2025/26) oraz trofeum z Pucharu Ligi (1998/99).
W obozie gospodarzy zapanowała ogromna radość, podobnie jak u nowego głównego trenera Diny Toppmollera, dla którego był to debiut w oficjalnym meczu i jednocześnie pierwsze duże trofeum w karierze.
"To coś wyjątkowego. To był mój pierwszy mecz z drużyną, z kibicami. To zespołowe zwycięstwo dla całej ekipy, dla wszystkich zawodników. Atmosfera bardzo pomogła w zdobyciu tego tytułu. Czuję się niesamowicie dumny" - powiedział Toppmoller dla "L'Equipe" i dodał:
"Przed meczem wiedzieliśmy, że będziemy mieć problem przeciwko technicznie mocnej drużynie, dobrze operującej piłką, która w ostatniej tercji boiska była bardzo groźna. Ale wiedzieliśmy też, że możemy coś osiągnąć, zwłaszcza w kontratakach. Graliśmy sercem. Przy tej publiczności możemy pokonać każdego. To właśnie pokazaliśmy".
Lens w mediach społecznościowych, nawiązując do klubowych barw, napisało: "Ponad 50 minut w osłabieniu, ale zjednoczeni od początku do końca. Krew i złoto pokonały aktualnych mistrzów Europy i zdobyły pierwszy Superpuchar w historii klubu. Dobra robota, panowie".
Zespół Luisa Enrique nie powtórzył zeszłotygodniowego triumfu w Superpucharze UEFA i w końcówce stracił przynajmniej na jeden mecz Nuno Mendesa, który w 87. minucie zobaczył czerwoną kartkę.
"Uważam, że zasłużyliśmy na więcej. Ale muszę pogratulować Lens, wygrali i zagrali bardzo dobrze, z typową dla siebie intensywnością. Rozegraliśmy bardzo dobry mecz, ale zabrakło nam szczęścia, którego potrzebowaliśmy" - stwierdził trener paryżan.
