W ubiegłym roku, po porażce w finale Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain 0:5 i po przegranej jednym punktem walce o Scudetto, można było odnieść wrażenie, że w Interze pojawiają się problemy. W oczach obserwatorów sytuacji nie poprawiło zatrudnienie Rumuna Cristiana Chivu - szkoleniowca, który opiekował się juniorskimi drużynami "Nerazzurrich", ale poza tym miał tylko kilkumiesięczne doświadczenie z Parmy.
"Wszystkim się wtedy wydawało, że Inter umiera. Z Chivu jest po prostu inaczej. Jemu zależy bardziej na człowieku niż na piłce. Ważniejsze dla niego jest to, jak się czujesz, czy wszystko jest w porządku. Jest otwarty. Daje ci pewność siebie, dzięki której jesteś lepszy" - mówił o szkoleniowcu turecki pomocnik Hakan Calhanoglu.
Przy tym Rumun nie zaniedbuje swoich podstawowych obowiązków, co potwierdzają wyniki. W tym roku Inter wywalczył tytuł z przewagą 11 punktów nad najlepszym z rywali - Napoli, a do tego zdobył Puchar Włoch.
"Ale poza tymi aspektami piłkarskimi jest dla nas jak brat albo przyjaciel. Można z nim porozmawiać o wszystkim, zawsze jest blisko. To mi bardzo pomogło" - dodał Calhanoglu.
W przerwie letniej Inter ściągnął trzech Anglików: Djeda Spence'a, Johna Stonesa oraz Curtisa Jonesa.
Trudno przewidzieć, kto rzuci największe wyzwanie mistrzom. Naturalnym kandydatem wydaje się Napoli, które w ostatnich czterech sezonach zdobywało tytuł na zmianę z Interem, ale Neapolitańczycy mogą potrzebować czasu, aby rozpędzić się pod wodzą nowego trenera Massimiliano Allegriego. Latem z klubem rozstał się Antonio Conte.

Niewiadomą jest zawsze forma Juventusu, którego piłkarzem pozostaje Arkadiusz Milik. Swój pierwszy pełny sezon w tym klubie rozpocznie trener Luciano Spalletti, zatrudniony w październiku ubiegłego roku. "Stara Dama" wzmocniła ofensywę transferem Francuza Randala Kolo Muaniego z PSG, za to rozstała się z Serbem Dusanem Vlahoviciem czy Amerykaninem Timothym Weah.
Milik od czasu poważnej kontuzji kolana przed Euro 2024 rozegrał dwa oficjalne mecze, ale występował w miarę regularnie w sparingach w okresie przygotowawczym. Strzelił nawet gola w ostatnim - z Palermo (2:0).
Także AC Milan postara się powalczyć z lokalnym rywalem, ale podopieczni czekającego na swój debiut w tym klubie portugalskiego trenera Rubena Amorima mieli udaną tylko część poprzedniego sezonu. W końcówce wygrali zaledwie trzy z 10 meczów i spadli na piąte miejsce w tabeli, co oznacza brak awansu do Ligi Mistrzów.
Do "Rossonerich" dołączył napastnik reprezentacji Portugalii Goncalo Ramos, za którego zapłacono najwyższą w historii klubu kwotę 70 mln euro.
O najwyższe lokaty we Włoszech w ostatnich latach regularnie walczyły też Atalanta Bergamo Nicoli Zalewskiego, Lazio Rzym Adriana Przyborka i AS Roma Jana Ziółkowskiego, ale nie można też zapominać o największej rewelacji poprzedniego sezonu - prowadzonego przez Hiszpana Cesca Fabregasa Como, które będzie jednym z przedstawicieli Włoch w Lidze Mistrzów.
Łącznie w kadrach klubów włoskiej Serie A (nie licząc ich drużyn młodzieżowych) jest 10 polskich piłkarzy, choć odejście Buksy, prawdopodobnie do Mallorki, wydaje się już przesądzone. Poza wymienionymi (Zieliński, Buksa, Piotrowski, Milik, Zalewski, Przyborek i Ziółkowski) są to: Kornel Lisman (Venezia), Łukasz Skorupski (Bologna) i Sebastian Walukiewicz (Sassuolo).
