Arabia Saudyjska potrzebowała zwycięstwa, by zachować szanse na awans, ale miała ogromne problemy ze stwarzaniem okazji w ostrożnym początku spotkania. Obie drużyny w dwóch pierwszych meczach ustawiały się głęboko w defensywie i także tym razem nie potrafiły przejąć inicjatywy, a żadna z nich nie oddała strzału przed upływem kwadransa.
Dopiero w drugiej części pierwszej połowy bramkarz został zmuszony do interwencji. Willy Semedo znalazł sobie miejsce na skraju pola karnego i spróbował szczęścia, ale saudyjski golkiper Mohammed Al-Owais był czujny i sparował piłkę na rzut rożny.
Semedo miał kolejną dobrą okazję, gdy piłka idealnie spadła mu na woleja, ale strzał napastnika Republiki Zielonego Przylądka minął bramkę, kończąc tym samym mało emocjonującą pierwszą połowę.

Gdy Hiszpania prowadziła do przerwy z Urugwajem w drugim meczu tej grupy, Republika Zielonego Przylądka była na najlepszej drodze do zajęcia drugiego miejsca i po przerwie była bliska przypieczętowania tej pozycji.
Efektowna akcja na jeden kontakt dała Republice Zielonego Przylądka najlepszą okazję w meczu, ale Jamiro Monteiro nie zdołał wykończyć okazji, a jego lekki strzał bez problemu obronił Al-Owais.
Arabia Saudyjska nie potrafiła stworzyć żadnego zagrożenia w ofensywie i po raz szósty z rzędu zakończyła udział w MŚ na fazie grupowej.

Republika Zielonego Przylądka – która zmarnowała znakomitą szansę na zwycięstwo w ostatniej akcji meczu, gdy Nuno da Costa główkował obok słupka – zachowała drugie czyste konto w tym turnieju, stając się dopiero trzecią afrykańską drużyną, która przeszła fazę grupową debiutanckiego mundialu bez porażki.
W 1/32 finału Cape Verde czeka wielkie spotkanie, bo zmierzą się z aktualnym mistrzem świata – Argentyną w Miami.
