Projekt na czwartym miejscu w Lidze Mistrzów po pięciosetowym boju z Ziraatem

Projekt na czwartym miejscu w Lidze Mistrzów po pięciosetowym boju z Ziraatem
Projekt na czwartym miejscu w Lidze Mistrzów po pięciosetowym boju z ZiraatemFOT. ANNA KLEPACZKO / FOTOPYK / Newspix.pl / Profimedia

Siatkarze PGE Projektu Warszawa przegrali z tureckim Ziraatem Bankkart Ankara 2:3 (25:20, 23:25, 25:13, 23:25, 11:15) i zajęli czwarte miejsce w turnieju finałowym Ligi Mistrzów w Turynie. W późniejszym finale Aluron CMC Warta Zawiercie zagra z broniącą tytułu włoską ekipą Sir Sicoma Monini Perugia.

Warszawianie pierwszy raz w historii awansowali do turnieju finałowego. W półfinale ulegli zdecydowanie broniącej tytułu Sir Sicoma Monini Perugia 0:3. Ziraat w sobotę przegrał z Aluronem CMC Wartą Zawiercie 1:3.

Pierwsze akcje niedzielnego meczu o brązowy medal były wyrównane (6:6). Gdy zatrzymany został Tomasz Fornal, Projekt objął prowadzenie (8:6) i chociaż po ataku Nimira Abdel-Aziza było po 11, to as serwisowy Kevina Tillego po kilku akcjach pozwolił Warszawianom ponownie osiągnąć przewagę (17:15). Wykorzystana przez Francuza kontra powiększyła dystans (19:16), a seta wynikiem 25:20 zakończyła punktowa zagrywka Bartosza Gomułki.

Druga partia rozpoczęła się od dobrych zagrań Ziraatu (3:0), jednak błąd Fornala i blok na nim doprowadziły do wyrównania i od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt (12:12). Dopiero przy zagrywce Fornala turecki zespół ponownie zbudował przewagę (15:12). Utrzymał ją do końca odsłony, chociaż blok Bartosza Firszta na Abdel-Azizie i kontra Tillego dały jeszcze Warszawianom kontakt punktowy (23:24), ale holenderski siatkarz nie pomylił się przy ostatnim ataku (25:23).

W trzecim secie podopieczni trenera Kamila Nalepki szybko zaczęli budować przewagę przy serwisie Jana Firleja (4:1). Skuteczne bloki i zagrywka Firszta powiększyły przewagę (9:2), którą polska drużyna spokojnie utrzymywała w kolejnych akcjach. Gdy asa serwisowego posłał Jakub Kochanowski, a Jurij Semeniuk wykorzystał piłkę przechodzącą było już 16:6. Sytuacja nie zmieniła się do końca, wysokie zwycięstwo 25:13 Warszawian przypieczętował kolejny as Kochanowskiego.

Czwarta partia to ponownie była wyrównana walka punkt za punkt (6:6), jednak gdy Tillie uderzył w aut, a Abdel-Aziz wykorzystał kontrę Ziraat objął prowadzenie 10:7. Turecka drużyna utrzymywała dystans i chociaż blok na Abdel-Azizie dał Projektowi kontakt punktowy (14:15), to dopiero w końcówce po bloku Kochanowskiego na tablicy wyników pojawił się remis (21:21). Zespół trenera Nalepki nie zdołał jednak rozstrzygnąć tej odsłony na swoją korzyść, Abdel-Aziz dał Ziraatowi piłki setowe, a drugą z nich wykorzystał Fornal (25:23).

Tie-break rozpoczął się od kontrowersyjnej akcji, która jednak nie wpłynęła negatywnie na koncentrację obu zespołów (3:3). Kontra Abdel-Aziza pozwoliła ekipie z Ankary objąć prowadzenie (5:3), które powiększył Fornal (7:4). As serwisowy polskiego przyjmującego w końcówce zapewnił Ziraatowi już czteropunktowe prowadzenie (12:8). Zwycięstwo i zdobycie brązu przypieczętował blok tureckiej drużyny (15:11).

Największym sukcesem Warszawian w europejskich pucharach pozostaje triumf w najniższym rangą Pucharze Challenge w 2024 roku.

Na meczu obecni byli m.in. trener reprezentacji Polski Nikola Grbić i prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Sebastian Świderski.

W wielkim finale o godz. 20.30 dojdzie do powtórki z ostatniej edycji LM, gdy w finale również mierzyły się Aluron i Sir Sicoma Monini. Wówczas włoski zespół, którego barw broni reprezentant Polski Kamil Semeniuk, wygrał w Łodzi 3:2.

Turniej finałowy LM rozgrywany jest w Inalpi Arena w Turynie, tej samej, w której w 2023 roku LM wygrała ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, a w 2018 roku mistrzami świata drugi raz z rzędu została reprezentacja Polski.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen