Trump prowadził 9:7 po pierwszym dniu i wzmocnił swoją pozycję, otwierając sesję brejkiem 77. Jednak mecz nagle się odwrócił, gdy stracił płynność w grze. Vafei, opanowany i wytrwały, systematycznie odrabiał straty, wykorzystując kolejne niewykorzystane szanse rywala i doprowadził do remisu 10:10.
Przewaga przechodzi na stronę Vafeia
Pewność siebie Irańczyka rosła, podczas gdy Trump tracił swój spokój. Seria czterech wygranych frejmów z rzędu, zbudowana na brejkach 53, 55 i 77, po raz pierwszy od początku meczu dała Vafeiowi prowadzenie.
Trump odpowiedział brejkiem 76, wyrównując na 11:11, a gdy Vafei popełnił błąd w kolejnej partii, lider rankingu światowego wykorzystał to, zdobywając 64 punkty i wyszedł na prowadzenie 12:11, będąc o krok od zwycięstwa.
W obliczu eliminacji Vafei popisał się najlepszym brejkiem w meczu – znakomitym 106, który doprowadził do decydującej partii i przeniósł presję z powrotem na Trumpa.
Dramatyczna decydująca partia rozstrzyga mecz
Ostatni frejm doskonale oddał charakter całego pojedynku. Trump jako pierwszy stworzył sobie okazję, ale zdobył tylko 21 punktów, tracąc pozycję, a po serii niepewnych zagrań defensywnych szansę otrzymał Vafei.
Brejk 91, oparty na precyzyjnych wbiciach i spokojnych decyzjach, zapewnił mu sensacyjne zwycięstwo, wywołując ogromne emocje i owacje publiczności na Crucible.
Vafei w ćwierćfinale zmierzy się teraz z Wu Yize.
Robertson bez problemów melduje się w ćwierćfinale
Dla Robertsona obyło się bez większych emocji – skutecznie wykorzystał przewagę z pierwszego dnia i zapewnił sobie miejsce w najlepszej ósemce.
Po chaotycznym otwarciu, które padło łupem Wakelina, Australijczyk przejął kontrolę, notując czysty brejk 104 i nie oglądał się już za siebie. Mniejsze brejki wystarczyły, by zbliżyć się do zwycięstwa, a decydujący okazał się brejk 82, który ustalił wynik na 13:7.
W ćwierćfinale Robertson zagra z Johnem Higginsem, który wcześniej wyeliminował Ronniego O'Sullivana.
