Antoni Kowalski przed sesją wieczorną grał rewelacyjny mecz i prowadził 7:2. Polak wbił m.in. brejka w wysokości 112 i wyglądał znakomicie. Tylko trzy wygrane frejmy dzieliły go od triumfu.
Gdy wydawało się, że 22-latek pójdzie za ciosem, to niestety wtedy Joe O’Connor (28. w rankingu światowym) wszedł na wyższy poziom, doszedł do stanu 6:7, a chwilę późnej było już 8:8. Wtedy sytuacja Kowalskiego była już bardzo trudna, bo wyglądało na to, że Anglik, prezentując taką formę, zamknie mecz zwycięstwem.
Sytuacja jednak ponownie się odwróciła i to Polak wygrał dwa ostatnie frejmy i to on zagra w ostatniej rundzie kwalifikacji do mistrzostw świata.
Jego ostatnim rywalem w drodze do tego celu będzie Jamie Jones. Walijczyk jest klasyfikowany na 60. miejscu w rankingu światowy, Kowalski plasuje się 9. pozycji niżej.
W mistrzostwach świata w snookerze bierze udział tylko 32 zawodników. 16 najwyżej klasyfikowanych jest rozstawionych i ma pewny udział w imprezie. Kolejnych 16 uczestników wyłaniają długie i trudne kwalifikacje. Kowalski wygrał już trzy mecze i przed nim został ostatni krok.
