To nie było łatwe spotkanie dla Niemca, który trafił na bardzo zdeterminowanego rywala, świetnie operującego forhendem i popisującego się kilkoma efektownymi skrótami.
Mimo wszystkich starań, leworęczny 24-latek miał jednak problemy w dusznej, wilgotnej nocy na amerykańskim Midwestzie (25 °C, 87% wilgotności) w kluczowych momentach. W pierwszym tie-breaku popełnił błąd przy forhendzie, gdy Zverev grał bardzo pewnie. W drugim Niemiec nie dał mu praktycznie żadnych szans, od razu atakując siatkę przy dwóch pierwszych punktach i kończąc seta efektownym passingiem z bekhendu.
Po zwycięstwie Zverev pogratulował swojemu rywalowi, który według niego "zagrał bardzo dobrze, był bardzo agresywny, a jego serwis był niesamowity". "Jestem bardzo zadowolony z wygranej" – powiedział Niemiec na korcie, dodając z uśmiechem, że "przemoczył kort" przez panującą wilgoć i upał.
Leworęczny Francuz opuszcza Cincinnati, trafiając na mocniejszego przeciwnika, podobnie jak rok temu, gdy w półfinale przegrał z Sinnerem – to jego najlepszy wynik w cyklu ATP.
Zverev, niedawny triumfator Roland-Garros i najwyżej rozstawiony w Cincinnati, kontynuuje turniej jako główny faworyt, korzystając z nieobecności Sinnera, lidera rankingu, jego wicelidera Alcaraza oraz przedwczesnej porażki Novaka Djokovicia. W 1/8 finału Niemiec zmierzy się z Amerykaninem Tommy'm Paulem.
