Chwalińska w pierwszej rundzie kwalifikacji mierzyła się z inną reprezentantką gospodarzy – Alice Rame (176. WTA), którą bez problemu pokonała 6:0; 6:3, choć w drugim secie Francuzka kilka razy zaskoczyła Polkę. Był to debiut Polki na drugiej największej arenie Roland Garros – korcie im. Suzanne Lenglen.
Los w drabince sprawił, że w drugim meczu Maja ponownie trafiła na Francuzkę, więc wróciła na ten sam obiekt i pokazała, że czuje się na nim znakomicie. Carole Monnet nie miała doprawdy żadnych szans w starciu z Polką, szczególnie w pierwszym secie, którego Chwalińska wygrała 6:0 w zaledwie 21 minut, tracąc zaledwie sześć punktów!
Drugi zaczął się zaskakująco, bo Maja straciła podanie i przegrywała 0:1. Nie zmieniło to jednak na długo obrazu gry, bo Polka zapisała na swoje konto sześć kolejnych gemów i pewnie awansowała do decydującej rundy kwalifikacji.
Jej kolejną rywalką będzie Suzan Lamens (129. WTA), która pokonała 6:4; 6:7(7); 6:3 Irinę Begu (211. WTA) Jeśli Maja wygra, to po raz pierwszy w karierze awansuje do głównej drabinki Roland Garros.
