Iga Świątek poszuka drugiego zwycięstwa w stolicy Hiszpanii

Iga Świątek poszuka drugiego zwycięstwa w stolicy Hiszpanii
Iga Świątek poszuka drugiego zwycięstwa w stolicy HiszpaniiČTK / imago sportfotodienst / Paul Zimmer

Iga Świątek będzie jedną z największych gwiazd rozpoczynającego się we wtorek turnieju WTA w Madrycie. Polscy kibice, którzy przed rokiem liczyli na finał z udziałem Raszynianki, ponownie będą ją dopingowali na trybunach w madryckim centrum sportowym Caja Magica.

Przed rokiem kluczowym słowem podczas turnieju był "blackout". To właśnie w czasie rozgrywek doszło do ogólnokrajowej awarii zasilania w Hiszpanii, która zaskoczyła również kibiców i zawodników w pozbawionej prądu Caja Magica. "Blackoutem" ktoś mógł również określić występ Świątek w półfinale madryckiego turnieju, kiedy po fatalnej grze przegrała 1:6, 1:6 z Amerykanką Coco Gauff.

"Nie ma dużo do analizowania, mecz wyglądał podobnie od początku do końca. Nie mogłam wskoczyć na wyższy poziom" – oceniła na pomeczowej konferencji prasowej Świątek, która cały swój występ podczas turnieju w Madrycie oceniała bardzo krytycznie.

Kibice z Polski, których nie brakowało na trybunach, liczyli na finał z udziałem 24-letniej Raszynianki, która wie, jak smakuje zwycięstwo w Madrycie. W 2024 r. wygrała tu z Aryną Sabalenką, obecną liderką światowego rankingu. Rok wcześniej obie tenisistki również zmierzyły się w finale, ale wówczas lepsza okazała się Białorusinka, która triumfowała również w 2025 r., pokonując Gauff.

W tym roku Polacy również wybierają się do stolicy Hiszpanii, aby dopingować Świątek. Kilka osób z Polski, z którymi rozmawiała PAP, już lutym śledziło ceny biletów, aby zasiąść z całą rodziną na trybunach głównego stadionu Manolo Santana, mogącego pomieścić prawie 12,5 tys. osób. W ubiegłym roku bez problemu można było dostrzec polskie flagi, a w czasie bardzo dobrej czy bardzo złej gry Świątek – usłyszeć również głośne komentarze w języku polskim.

Organizatorzy już w marcu ogłosili listę gwiazd Mutua Madrid Open, na której prócz Świątek znaleźli się Sabalenka, Carlos Alcaraz i Jannik Sinner. Co najmniej od marca w różnych częściach Madrytu można było zauważyć plakaty zapowiadające imprezę hasłem "Tenis que deja huella", co dosłownie znaczy: tenis, który zostawia ślad. Hiszpańskie wyrażenie "deja huella" można też przetłumaczyć jako: odciska piętno albo zapada w pamięć.

Choć wszystkie mecze odbywać się będą tradycyjnie w kompleksie Caja Magica, to tenisiści i tenisistki będą mogli trenować również na piłkarskim stadionie Santiago Bernabeu, na którym na co dzień swoje mecze rozgrywa klub Real Madryt. "Królewscy" podejmą jeszcze we wtorek u siebie Deportivo Alaves, a trzy następne spotkania zagrają na wyjeździe; na Bernabeu wrócą dopiero 13 maja, a obiekt będzie odpowiednio przystosowany dla tenisowych przygotowań.

Świątek jest rozstawiona z numerem czwartym. W dopiero co zakończonym turnieju w Stuttgarcie Polka przegrała w ćwierćfinale z Rosjanką Mirrą Andriejewą. W pierwszej rundzie zawodów w stolicy Hiszpanii będzie miała wolny los, podobnie jak inne tenisistki z czołówki światowej.

W drugiej rundzie Raszynianka zagra z reprezentantką Australii Darią Kasatkiną lub z kwalifikantką, a mecz zostanie rozegrany najszybciej w czwartek. Magda Linette rozpocznie zmagania w Madrycie od meczu z Amerykanką Robin Montgomery, natomiast Magdalena Fręch od starcia z Czeszką Kateriną Siniakovą.

Świątek jest już w stolicy Hiszpanii, jej zdjęcia z treningu opublikowali w niedzielę organizatorzy w sieciach społecznościowych. Turniej w Madrycie będzie drugim po tym, jak Świątek zdecydowała się rozpocząć współpracę z hiszpańskim trenerem Francisco Roigiem, który przez 17 lat był w sztabie Rafaela Nadala.

Rozgrywki zakończą się 3 maja.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen