31-letni Australijczyk zaprezentował się w świetnej formie, pokazując swoje najlepsze atuty na trawie i pokonując Francuza Corentina Moutet 6:3, 6:4 w pierwszej rundzie turnieju przygotowawczego do Wimbledonu.
„Miałem rekonstrukcję nadgarstka, przeszedłem cztery operacje kolana, więc naprawdę walczę, ale jednocześnie włożyłem w to mnóstwo pracy i naprawdę dobrze się czuję” - powiedział na korcie po meczu.
„Szczerze mówiąc, było tyle momentów, kiedy myślałem: ‘Po co ja w ogóle gram? Co jeszcze muszę zrobić?’ A potem patrzę na was i to właśnie dla was gram, więc zostanę tu jeszcze trochę dłużej. Jestem zadowolony z tego, jak dziś zagrałem, cieszę się z tego, jak się czuję fizycznie, włożyłem w to dużo pracy, więc po prostu bardzo się cieszę, że wróciłem”.
Kyrgios dotarł do finału Wimbledonu w 2022 roku, ale od tego czasu nie był w stanie zbliżyć się do tamtego poziomu, bo liczne kontuzje mocno ograniczyły jego czas na korcie.
W 2023 roku rozegrał tylko jeden mecz singlowy, opuścił cały sezon 2024, w 2025 roku wystąpił w pięciu spotkaniach na poziomie ATP, a w tym roku przed wtorkowym meczem w Tennis Club Weissenhof zagrał tylko raz.
Obecnie nieklasyfikowany w rankingu, Kyrgios w czwartek zmierzy się w drugiej rundzie z japońskim kwalifikantem Sho Shimabukuro, a dobry występ może dać mu szansę na dziką kartę do Wimbledonu, gdy zostaną one ogłoszone w przyszłym tygodniu.
Po tak pechowej serii kontuzji w ostatnich latach Kyrgios nie zamierzał jednak składać żadnych deklaracji na temat przyszłości.
„Jestem niesamowicie szczęśliwy, że wróciłem i mogę znów grać w tenisa na wysokim poziomie” - dodał. „Pewność siebie? Nie wiem, czy to już odpowiednie słowo. Oczywiście zobaczę, jak będę się czuł jutro”.
